środa, 21 października 2015

Wspólne dzierganie i czytanie, czyli środa z Maknetą

Dawno już nie brałam udziału w środowej zabawie z Maknetą, ale jak zobaczyłam, że to jej setne wydanie, stwierdziłam, że czas najwyższy, aby powrócić do wspólnego czytania i dziergania, a przy okazji odświeżenia informacji o tym, co na waszych blogach piszczy.

Zacznę może od tego, że serdecznie gratuluję Maknecie tego jubileuszu, a zarazem dziękuję za możliwość wspólnej zabawy. Choć ostatnio ani tu, ani tam się nie udzielałam, to mimo wszystko bardzo doceniam, że jest takie miejsce i taka osoba w sieci, jak Magda!

Ok, wracając do zabawy... najpierw może napiszę co ukończyłam w zeszłym tygodniu. Jeśli chodzi o książkę, to przeczytałam Marsjanina (napisałam o nim na moim drugim blogu,  o TUTAJ), natomiast jeśli chodzi o dzierganie, to zrobiłam dla siebie taką prostą, klasyczną czapkę, która teraz codziennie mi towarzyszy, bo pasuje praktycznie do wszystkiego, co mam :)














W tym tygodniu natomiast dziergam komin w szachownicę dla mojego 2- latka i mam nadzieję, że do jutra skończę, gdyż później planuję go podszyć polarkiem i dorobić czapę do kompletu, a wszystko chciałabym ukończyć do weekendu. Natomiast jeśli chodzi o książkę, to obecnie czytam bardzo poruszające "Placebo" Elizy Chojnackiej. Bohaterka tej książki cierpi na depresję i dochodzi do momentu, kiedy nie potrafi sobie z nią poradzić, a rodzina nie widzi innego wyjścia i umieszcza ją w szpitalu psychiatrycznym.  Czy słusznie? Czy jest ona naprawdę chora czy jedynie zbyt wrażliwa i emocjonalna na życie we współczesnym świecie? Póki co, jestem bardzo na tak, jeśli chodzi o tę książkę.



A teraz zarządzam przerwę w czytaniu i  zmykam popatrzeć co u Was :)

4 komentarze:

  1. Marsjanin wpadł mi wczoraj w oko, zaraz lecę na Twój drugi blog poczytać recenzję. Czapka bardzo mi się podoba, nie przekombinowana, ale ma ciekawy układ pasków, bardzo uniwersalna, czyli taka, jaka zazwyczaj jest najbardziej potrzebna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Depresja to bardzo podstępna choroba i dotyka coraz więcej ludzi niezależnie od płci i wieku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pracowała kiedyś ze mną pani chora na depresję. Lekko nie było, ale dzięki niej nauczyłam się bardziej optymistycznego spojrzenia na życie.

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.