środa, 3 grudnia 2014

Wspólne czytanie i dzierganie

Jak środa, to tylko z Maknetą i jej zabawą we "Wspólne czytanie i dzierganie" :)

Nie ukrywam - szału nie ma :) Na dzierganie ostatnio zupełnie nie było czasu, ale dziś udało mi się wstąpić do sklepu z włóczkami i po małych zakupach, planuję zasiąść wieczorem do czapki lub komina. Póki co testuję włóczkę.



Natomiast książkowo, obecnie na tapecie są "Beksińscy". W zasadzie, to "Beksińskich", ze względu na gabaryty książki, podczytuję w domu, a w drodze do i z pracy nieco lżejszy (dosłownie i w przenośni) "Dotyk Julii" (Tahereh Mafi), ale tę książkę mam w języku niemieckim i na Kindlu, więc nie jest to porywający widok i nie wklejam zdjęcia :)

I to w zasadzie tyle na chwilę obecną. Dodam tylko, że wszystkich zainteresowanych akcją "Szyjemy i dziergamy, a przy tym pomagamy" serdecznie zapraszam na nowy wpis, o TUTAJ.



Cieplutko pozdrawiam!
Magota

  

Szyjemy i dziergamy, a przy tym pomagamy #2


Kochane, przepraszam, że tyle musiałyście czekać na kolejny wpis, ale ostatnio tyle się działo, że nie dałam rady wcześniej napisać. Całą moją uwagę musiałam poświęcić drugiej zbiórce na rzecz ośrodka, którą wraz z koleżanką zorganizowałyśmy na terenie Monachium, a która niespodziewnie zainteresowała tyle osób i nabrała takiego tempa, że wielkim trudem ją ogarnęłyśmy :) Dziś jednak akcja została oficjalne zakończona, wszystkie uzbierane rzeczy (pokażę Wam niżej) wyruszyły do Częstochowy, a ja z lekkim sercem mogę się oddać czapeczkom i kołderkom :)


Przeogromnie Wam dziękuję za odzew z jakim spotkała się akcja "Szyjemy i dziergamy, a przy tym pomagamy". Jesteście niesamowite, że mimo tylu obowiąków znalazłyście czas i chęci na stworzenie czegoś  dla tych maluszków! I to czegoś tak pięknego!!! Z resztą zobaczcie sami...

Wiola All shades of blue wykonała 2 przecudne kompleciki, składające się z czapeczki i szalika. Aż by się chciało nimi pomiziać :) Gorąco Was zachęcam do odwiedzenia jej bloga i oglądnięcia pozostałych zdjęć. Naprawdę warto!


Asia z Mijające chwile zachwyciła trzema przesłodkimi czapeczkami, które z pewnością wywołają wielki uśmiech na ustach obdarowanych! Na mojej z pewnością wywołały!


Natomiast Kasia z Między kłębkiem, a kuchnią postawiła na 2 urocze szaliczki, które już samymi kolorami pozytywnie nastrajają! Z takimi szalikami żadna zima niestraszna :)



Jesteście wielkie, dziewczyny! Z całego serducha Wam dziękuję!!! <3 To cudownie wiedzieć, że są takie wspaniałe i bezinteresowne osoby, jak Wy!

A na koniec efekt wspomnianej już we wstępie zbiórki rzeczowej :)






 Cieplutko Was pozdrawiam i do następnego wpisu!

Magota