środa, 14 maja 2014

Kamizelka oraz wspólne czytanie i dzierganie z Maknetą

Skoro środa, to i czas na kolejną wspólną zabawę z Maknetą. U mnie dziś na bogato ;), czyli wszystko podwójnie:



W związku z tym, że kończę już "Nie odchodź" (recenzja pojawi się w okolicach weekendu), sięgnęłam po kolejną książkę, tym razem autorki, którą znam i szalenie cenię. Mowa tu o pani Joannie Bator. "Piaskową Górę" przeczytałam jednym tchem, "Chmurdalię" również, więc teraz nadszedł czas na "Ciemno, prawie noc". Zapowada się świetnie!

Na froncie robótkowym ciąg dalszy sweterka z poprzedniego wpisu oraz szydełkowa zapowiedź poduchy. W planie są dwie poduszki sowy, jako prezenty na Dzień Dziecka. Mam nadzieję, że zdążę!

Z rzeczy gotowych natomiast, nadal ciuszki dziecięce. Tym razem prosta raglanowa kamizelka, której jedynym ozdobnikiem jest delikatna wstawka z wzoru szachownicy:



Włóczka Alize Baby Wool Batik (40% wełna, 20% bambus, 40% akryl)
Druty: numer 3 na całość oraz 2,5 na ściągacze.

I to tyle u mnie. Ściskam Was mocno i dziękuję za odwiedziny! Pozdrawiam również nowych obserwatorów :)

środa, 7 maja 2014

Poncho i zabawa u Maknety

Postanowiłam dołączyć do zabawy u Maknety, w której blogerki raz w tygodniu, w środy,  pokazują co mają na drutach i co obecnie czytają. Bardzo lubię przeglądać takie posty, bo łączą w sobie to, co lubię najbardziej, więc, żeby nie być tylko podglądaczem, dołączam i ja :) Więcej szczegółów i linki do takich wpisów u Maknety.



Ja obecnie czytam książkę polecaną w klubie Kobiety to czytają, a jest to "Nie odchodź" Lisy Scottoline. Szału jak narazie nie ma, ale dopiero połowa książki za mną, więc może jeszcze się rozkręci :)

Na drutach natomiast włóczka ALIZE Angora Gold simli i zwykły, raglanowy sweterek na moją skromną osobę. Ma to być bardzo proste wdzianko bez żadnych wodotrysków, takie na codzienne spacery z dzieciaczkami. Póki co dzierga się bardzo miło.



Natomiast z rzeczy ukończonych mogę pokazać wiosenne poncho dla dziewczynki w (ciężkim do uchwycenia) kolorze łososiowym. Wykonane jest z szydełkowych elementów  i poważnie zastanawiam się nad zrobieniem takiego w wersji dorosłej :) Myślę, że w jasnym kolorze z jakiejś mieszanki bawełny i wiskozy mogłoby się w lecie przydać...



Włóczka niestety nie miała banderolki, ale z tego co pamiętam, to było to merino.

Ściskam Was mocno i wracam do garów ;)