czwartek, 25 lipca 2013

"Kaznodzieja" Camilla Läckberg

Jako antidotum na ostatnią dość ciężką lekturę, sięgnęłam po sprawdzony, skandynawski kryminał. Wybór nieprzypadkowy, bo "Księżniczka z lodu" - pierwsza książka szwedzkiej autorki, Camilli Läckberg zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

zdjęcie i opis z lubimyczytac.pl
"Kaznodzieja to pełna niespodzianek powieść kryminalna, która umiejętnie splata wątki z przeszłości z teraźniejszością.

Pewnego letniego ranka mały chłopiec w czasie zabawy w wąwozie leżącym nieopodal Fjällbacka odnajduje nagie zwłoki młodej dziewczyny. Patrik Hedström i jego koledzy z komisariatu w Tanumshede stają przed bardzo skomplikowaną zagadką. Okazuje się bowiem, że pod ciałem dziewczyny leżą szkielety dwóch innych kobiet, które zaginęły pod koniec lat 70-tych..."

"Kaznodzieja" stanowi swego rodzaju kontynuację "Księżniczki...", jednak spokojnie można czytać tę książkę osobno, gdyż kontynuacja ta polega jedynie na rozwinięciu losu kilku bohaterów, których historię poznaliśmy wcześniej, co jednak nie ma większego wpływu na rozwój wypadków.

Tym razem zagadka jest znacznie bardziej skomplikowana niż poprzednim razem, gdyż dotyczy morderstwa aż czterech młodych kobiet i do końca nie wiemy co tak naprawdę łączy te wszystkie historie. Na pierwszy rzut oka domyślamy się pewnych powiązań, ale czy okażą się one trafne?

Camilla Läckberg wspaniale łączy w sobie elementy klasycznego kryminału z tymi, spełniającymi  wymagania współczesnego czytelnika. Ani nie nadużywa ona nowinek technicznych, które rozwiązałyby zagadkę w przeciągu godziny, ani nie nadwyręża naszej cierpliwości brnąc bez końca w wątki poboczne. Jak dla mnie proporcje pomiędzy tłem, a historią właściwą są idealnie wyważone, bohaterowie jak najbardziej przekonujący, a sama zagadka szalenie ciekawa. Poza tym historia jest spójna i  wciągająca, więc czego chcieć więcej?

Myślę, że po książki Camilli Läckberg można sięgać w ciemno. Ta pisarka ma nie tylko talent, ale i klasę. Wydaje mi się, że jeszcze nie raz o niej usłyszymy, a ja póki co szalenie się cieszę, że jeszcze tyle jej książek przede mną :)

4 komentarze:

  1. Ja przeczytałam całą Czarną Serię Camilli Läckberg. i faktycznie można po te książki sięgać w ciemno. Jedne części lepsze, inne gorsze ale wszystkie warte przeczytania :)
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Kaznodzieja", to druga książka Camilli - pozostałe są równie ciekawe. Oprócz "Księżniczki..." osobiście najbardziej podeszła mi ostatnia, którą przeczytałam "Niemiecki bękart". Teraz jestem seryjnie zaczytana w Karin Wahlberg - kolejnej szwedzkiej pisarce..
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, bardzo zachęcająca recenzja! Aż poczułam łaskotki w żołądku:) A od serii Millennium jestem bardzo przychylnie nastawiona do skandynawskich kryminałów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kaznodzieja to druga książka,ale jest tego 8 tomów/Przeczytałam wszystkie-POLECAM,POLECAM,POLECAM

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.