sobota, 8 czerwca 2013

Obejrzane - o ludziach z pasją.

Witajcie!

Nareszcie i do nas zawitało słoneczko, więc nastroje od razu poszły w górę :) Dużo ostatnio robię, ale mało mogę jeszcze pokazać, bo są to projekty ściśle tajne przez poufne i dopiero w okolicach lipca będę mogła pokazać coś większego, za to na dniach postaram się obfocić "drobiazgi", więc jak dobrze pójdzie, to w przyszłym tygodniu pojawi się trochę nowości.

Tymczasem jednak kilka dość lekkich tytułów filmowych, które być może posłużą Wam za inspirację, bo nie wiem jak Wy, ale ja wprost uwielbiam filmy o ludziach z pasją i nie ważne czy traktują one o miłośnikach książek, rękodzieła czy szero pojętej sztuki, zawsze chętnie po nie sięgnę!

"Julie i Julia"

źródło
Książką o Julii Child zachwyciłam się bez reszty (pisałam o niej tutaj), więc z największą przyjemnością sięgnęłam również po film w którym odgrywa ona znaczącą rolę. I nie rozczarowałam się!

"Julie i Julia" to film w którym akcja toczy się dwutorowo. Julie jest młodą, współczesną kobietą, która chce nadać swemu życiu większy sens, szukacjąc w nim pasji, natomiast Julia kobietą w średnim wieku, która w latach pięćdziesiątych przenosi się wraz z mężem do Francji, gdzie z czasem odkrywa w sobie talent kulinarny. Ich losy przeplatają się dzięki temu, że Julie postanawia założyć bloga, który opiera się na projekcie "Julia", a więc wyzwaniu mającym na celu przetestowanie wszystkich przepisów legendarnej kucharki Julii Child, w przeciągu 365 dni.

Film ciepły, wprawiający w dobry humor, ze wspaniałą grą Meryl Streep, a do tego przypomniał mi, że swego czasu koniecznie chciałam sięgnąć po książkę "Gotuj z Julią", więc w końcu ją zamówiłam i niecierpliwie czekam na przesyłkę :)

 "Modigliani. Pasja tworzenia"

źródło
Modigliani wielkim malarzem był, lecz niestety, jak to często bywa, docenionym dopiero po śmierci....

Urodzony we Włoszech, a dokładniej w Livorno (gdzie miałam przyjemność być w zeszłym roku, dokładnie o tej porze :)) przeniósł się po studiach do Paryża i właśnie tam rozpoczęła się jego walka nie tylko o uznanie, ale i o przetrwanie. Do tej pory nie wiadomo czy znajomości, które tam zawarł bardziej mu pomogły czy przeszkodziły w karierze (ciężko jest konkurować z taką potęgą  Picasso), ale prawda jest taka, że gdyby nie Paryż, to zapewne po dziś dzień byśmy o Modim nie usłyszeli.

Film "Modigilani. Pasja tworzenia" stanowi zbeleteryzowaną biografię artysty, choć opartą jedynie na domysłach, gdyż informacje o życiu Modiglianiego są tak naprawdę bardzo skąpe.

Oczywiście, jak to w filmach tego typu bywa, nacisk został położony głównie na wątek miłosny, ale nie szkodzi, gdyż w rolę głównego bohatera wciela się przesłodki  Andy Garcia, który nie tylko świetnie odergrał rolę Modiglianiego, ale dodał mu jeszcze masę uroku i charyzmy, dzięki czemu film ten ogląda się z prawdziwą przyjemnością i przymyka oko na wszelkie niedociągnięcia :)



"Uśmiech  Mony Lisy"

Nigdy nie byłam i nadal nie jestem fanką Julii Roberts, ale przyznać muszę, że aktorką jest dobrą. Tym razem wcieliła się ona w Katherine Watson, która chwilę po wojnie wyjeżdża z Kalifornii, aby w Nowej Anglii nauczać historii sztuki. Jak na tamte czasy - w przeciwieństwie do całej reszty kobiet - wydaje się być kobietą dosyć wyzwoloną, co oczywiście sprowadza na nią problemy i stawia przed pytaniem: czy warto?

Bez zaskoczeń, ale mimo wszystko bardzo sympatyczny film opowiadający o tym, że żadna skrajność nie jest dobra i, że zawsze warto mieć w życiu pasję i jasno wytyczone cele.

A Wy? Lubicie filmu tego typu? A może znacie coś godnego polecenia?

Uściski!

5 komentarzy:

  1. Julie $ Julia to wspaniały film i podobnie do Ciebie, ja również zachwyciłam się książką :) Obejrzałam uśmiech Mony Lisy i też mi się podobał. Przyjemne filmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że miałaś podobne odczucia, a określenie "przyjemne" idealnie tutaj pasuje :)

      Usuń
  2. Wszystkie filmy z mojej listy "Do zobaczenia", szczególnie ostatni. Kiedyś w końcu zbiorę się w sobie, bo coraz więcej dobrych słów słyszę i czytam na ich temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, skąd ja to znam. Lista ciągle się wydłuża, a odhaczonych filmów coraz mniej :))

      Usuń
  3. Właśnie w sobotę po raz drugi obejrzałam Julie:) Dokładnie tym samym słowem bym go opisała - ciepły:) Można do niego wracać i zawsze poprawi humor.
    "Uśmiech Mony Lisy" również należy do moich ulubionych, wracam do niego regularnie, uwielbiam w nim Kirsten Dunst - to zresztą jedna z moich ulubionych aktorek.
    Natomiast" Modigliani..." nie znam, ale zarówno temat jak i obsada są bardzo zachęcające:) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.