środa, 10 kwietnia 2013

Lutowo - marcowe recenzje

Kochani, na początku z całego serducha dziękuję Wam za gratulacje pod poprzednim postem oraz te wszystkie ciepłe słowa przekazane za pomocą facebooka lub w wiadomościach prywatnych. Jesteście niesamowici!!!

Miło mi również powitać nowych obserwatorów :)

Podczas mojej blogowej niebytności (urocze słówko, prawda? :) ) nazbierało się trochę czytelniczo - artystycznych zaległości. O ile z robótkami sprawa jest prosta, bo wystarczy obfocić i pokazać, o tyle z książkami jest  nieco gorzej, bo wymyślanie obszernych recenzji odnośnie książek po których emocje już dawo opadły jakoś mi nie wychodzi. Na pewno więcej uwagi poświęcę "Tak sobie myślę..." Stuhra oraz mojemu czytelniczemu odkryciu w postaci pani Joanny Bator, ale o Rowling dla dorosłych,  sławetnym Greyu czy najnowszym Starowiczu napiszę dzisiaj krótko, za to treściwie :)


"Trafny wybór" J. K. Rowling


źródło: lubimyczytac.pl
Po "Trafny wybór" sięgnęłam z ciekawością, jednak bez większych oczekiwań, gdyż - tutaj narażę się pewnie wielu z Was - nie należę do fanklubu Harry'ego Pottera i autorki  zbyt dobrze nie znam. Po prostu zaintrygował mnie fakt, że kobieta, która porwała miliony opowieściami o małym czarodzieju, postanowiła zmierzyć się z powieścią dla dorosłych.

Książka okazała się... dobra. Aż i tylko. Fantastycznie skonstruowane portrety psychologiczne wszystkich, nawet drugoplanowych bohaterów, przyjemny styl (choć momentami bardzo kiepskie tłumaczenie) i ciekawa fabuła, a jedak zabrakło tego "czegoś", co by wyniosło książkę na wyżyny. "Trafnego wyboru" nie określiłabym dziełem wybitnym, ale dobrą i solidną powieścią jak najbardziej.


"Pięćdziesiąt twarzy Greya"

 

To będzie najktrótsza recenzja w mojej historii: ODRADZAM JAK TYLKO MOGĘ! Styl iście grafomański, bohaterzy równie przekonujący co Bella i Edward, a treść wręcz groteskowa. Nie, nie i jeszcze raz nie.

Jeśli chodzi o stosunki damsko - męskie (dosłownie i w przenośni) stanowczo bardziej polecam Starowicza :)



"O kobiecie", "O mężczyźnie" Lew Starowicz

Szalenie ciekawe pozycje! Zarówno jedna, jak i druga książka stanowi kompedium wiedzy o psychice danej płci, przy czym każda zwraca uwagę na inne aspekty naszego życia. Starowicz w sposób bardzo przystępny, powiedziałabym nawet na luzie, opowiada o tym co nas, dzieli, a co łączy, gdzie popełniamy błedy oraz jak ich unikać, nie szczędząc przy tym licznych ciekawostek i przykładów i co ważne - mówi o tym nie tylko mądrze, ale też bez jakiegokolwiek zadęcia. Czyta się jednym tchem!

Książki trafiły do mnie jako pożyczka (Iw, jeszcze raz wielkie dzięki!), ale poważnie zastanawiam się nad zakupem własnych egzemplarzy, aby móc do nich co jakiś czas powracać.

Oprócz wyżej wspomnianych pozycji w moje ręce wpadły jeszcze dwa czytadła w postaci "Psa Beskerville'ów" Doyla oraz "Przepisu na życie" Agnieszki Pilaszewskiej, ale o nich pisać nie będę, bo nie mam do powiedzenia nic więcej ponad to, że były to miłe  czasoumilacze na czas okołoporodowego pobytu w szpitalu :)

Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego wpisu!

6 komentarzy:

  1. Również nie należę do grona miłośników Pottera, ale chętnie sięgnę po "Trafny wybór". Mimo wszystko chcę przeczytać trylogię o Greyu, aby wyrobić sobie zdanie na jej temat. A coś Lwa-Starowicza także mam zamiar poznać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że po "Trafny wybór" warto sięgnąć, choć wielu twierdzi, że powieść jest przydługa i nudna. Sprawa ma się więc tak samo jak z Greyem - po prostu trzeba przekonać się samemu :)

      Usuń

  2. Dziękuję bardzo, że Ty również mnie odwiedziłaś. Serdecznie gratuluję z powodu narodzin maluszka:)
    O Greyu przeczytałam mnóstwo recenzji szalenie skrajnych. Jedni wychwalają Go pod niebiosa inni nie zostawiają na nim suchej nitki. Stwierdziłam, że muszę sama przeczytać chociażby kilka stron tej książki, żeby móc wyrazić swoja opinię, bo na razie nie mogę przyłączyć się do żadnej z dyskusji:)
    Pozdrawiam, życząc dużo sił w wychowywaniu pociech:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwiedziłam i bardzo mi się spodobało to, co zobaczyłam, więc na pewno zagoszczę na dłużej :)

      I ja wychodzę z założenia, że nie warto sugerować się tylko opiniami innych, bo przecież gusta są różne. Niejednokrotnie już się o tym przekonałam na własnej skórze :)

      Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za gratulacje!

      Usuń
  3. Starowicz - dobrze, że o nim wspomniałaś :)

    Chętnie poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc nie miałam ochoty i nadal nie mam aby sięgnąć po Greya, Twoja opinia jeszcze mnie w tym utwierdza. Rowling czeka w kolejce :).

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.