poniedziałek, 15 kwietnia 2013

CREATIVMESSE MÜNCHEN. Targi

W minioną sobotę miałam przyjemność uczestniczyć w kolejnych targach dla miłośników rękodzieła i o ile poprzednim razem (o Targach Mierałów i Skamieniałości pisałam tutaj) wielkość targów przewyższyła jakość, tak tym razem było zupełnie na odwrót - targi okazały się małe, ale za to dużo ciekawsze.


Zacznę może od tego, że o całej imprezie dowiedzieliśmy się stosunkowo późno i wypad był szalenie spontaniczny. Do dyspozycji mieliśmy tylko trzy godziny i w tym miejscu bardzo dziękuję mężowi, który nie dość, że bez mrugnięcia okiem zebrał się w sekundzie aby tam ze mną pojechać, to jeszcze na miejscu całkowicie przejął chłopaków i kiedy ja biegałam z obłędem w oczach między stoiskami, on z anielską wręcz cierpliwością podążał moim śladem z jednym dziecięciem w chuście, a drugim u boku :) Mężu, niech będą Ci dzięki! Zasłużyłeś na kilka męskich wyjść na meczyki ;))

Wracając do rzeczy... Stoisk jak na monachijskie targi było niewiele, bo ok 60 - 70. Spodziewałam się o wiele więcej (choćby z tego względu, że współorganizatorem była da Wanda) jednak, choć nie było ich dużo, to podbiły moje serce, bo a) asortymet był dużo bardziej ukierunkowany na zwykłego zjadacza chleba b) sprzedawcy mieli i czas, a przede wszystkim ochotę na rozmowę, poradę czy objaśnienie, przez co wyszłam z targów nie tylko bogatsza o kilka drobiazgów, ale również o nową wiedzę. Szczególnie miło i ciekawie rozmawiało mi się z przedstawiciem holenderskiej firmy sprzedającej koraliki MAGICBEADS i na pewno nie raz jeszcze tam zamówię.


Drugą bardzo fajną sprawą okazały się liczne workshopy. Dorośli mieli do wyboru takie kursy jak scrapbooking, wyrób prostej biżuterii czy też malowanie na jedwabiu, natomiast dzieci mogły tworzyć obrazy z kolorowegio piasku, bawić się z papierem w decopatch czy też podglądać jak powstają proste rzeźby. Ja niestety nie skorzystałam z żadnej z tych ofert, ale w przyszłym roku już nie odpuszczę!

Jeśli chodzi o moje zakupy, to prezentują się one tak:


Są to porcelanowe koraliki, zawieszki i rzemyki do bransoletek, grubaśne druty, dziurkacze, naklejki i wstążki z organzy. Jestem w 100% zadowolona!

Teraz kilka słów o sprzedawcach rękodzieła. Nie wiem czy to przypadek czy działanie zamierzone, ale nie było dwóch stoisk zajmujących się jedną dziedziną sztuki. Ciekawa sprawa, bo nawet jeśli było kilka stoisk, gdzie można było zakupić biżuterię, to każde z nich specjalizowało się w innej technice. Tu materiał, tam szkło, jeszcze gdzie indziej minerały...

Mnie najbardziej zafascynowały techniki na których zupełnie się nie znam i gorąco zachęcam Was do odwiedzenia stron autorów!

TEXTILEKSZER
(Biżuteria z materiałem w roli głównej, Węgry)



 (Cuda malowane na jedwabiu,Węgry)



(Piękne prace patchworkowe, choć strona niestety raczej słaba, Czechy)


(Bardzo pozytywna kobitka, tworząca  dość nietypowe zawieszki akrylowe, Niemcy)



(Nie wiem jak to nazwać, ale to co te Panie mają na nogach na żywo wygląda dziesięc razy lepiej :), Anglia)


Reasumując, targi zaliczam do niezwykle udanych. Przesympatyczne atmosfera, ceny materiałów bardzo konkurencyjne w stosunku do tych, które znam z internetu, a do tego cała masa prac tworzonych z sercem. Jeśli tylko warunki pozwolą, z całą pewnością zagoszczę tam jeszcze raz. 


A już tak całkiem na koniec daty warte zapamiętania, czyli kolejne targi, które planuję odwiedzić oraz garść linków ku pamięci:

06 - 08.07.2013 BIJOUTEX, Monachium (Biżuteria artystyczna i koraliki)
13 - 15.09. 2013 Emotions. CREATIVA ITALIA, Bozen, Włochy (Targi hobbystyczne w Bozen)
25 - 27.10.2013 MINERALIENTAGE, Monachium (Targi Minerałów i Skamieniałości)

Linki Ogólne:
http://www.ideenmitherz.de/

Koraliki:
http://www.magicbeads.nl/
http://www.mb-creativshop.de/
http://www.glas-perlen-schmuck.de/
https://www.kreativ-design.info/
http://trendywelt.com/

 Scrapbooking:
http://www.scrappies.de/
http://www.nelliesnellen.com/
http://www.kunterbunt-kreativ.de/

Genialne tasiemki: 
http://wunderpop.de/

Wstążki:
http://www.kunstwerkstaette-wiegmann.de/

6 komentarzy:

  1. Troszeczkę za daleko jak dla Mnie, chętnie bym pojechała na takie targi już może nie wystawiać się ale nawet pooglądać, krajowe mam obcykanie te w okolicach śląska.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast bardzo chętie odwiedziłabym nasze polskie targi, ale...za daleko :) Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
    2. Jedne z większych na których chciałabym być są w listopadzie w Kielcach, jeśli masz ochotę być na nich to zapraszam. Nocleg zapewniam

      Usuń
  2. Zazdroszczę takiej wycieczki, takich wrażeń i takich zakupów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renya, takie targi to faja sprawa, ale mało ich tutaj. W Polsce co rusz widzę jakieś targi, jarmarki i wtedy ja Wam zazdroszczę :) Uściski!

      Usuń
  3. Odpłynęłam, te wisiorki materiałowe z Węgier mnie zachwyciły, zresztą nie tylko one :). Szkoda, że takie targi odbywają się tylko w dużych miastach.

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.