piątek, 25 stycznia 2013

"Królewna Śnieżka i Łowca", "Gdzie jesteś, Amando"

źródło
Królewna Śnieżka i Łowca ("Snow White and the Huntsman")


Reżyseria: Rupert Sanders
Czas trwania: 2 godz. 7 min.



Najnowszy film Ruperta Sandersa niewiele ma wspólnego z oryginalną wersją Śnieżki. To co dla jednych będzie plusem, innych rozczaruje, a ja stoję gdzieś pośrodku.

Akcji streszczać raczej nie trzeba - jest Śnieżka, jest zła macocha i chęć utrzymania władzy. Baa, są nawet krasnoludki, ale i te nie do końca  takie, jakich byśmy się spodziewali. Największym ewenementem jest jednak to, że, choć główną bohaterką w teorii jest Śnieżka (Kristen Stewart), tak w tym wydaniu równie silną osobowością jest jej macocha Rawenna, fenomenalnie odegrana przez Charliz Theron. Moim zdaniem właśnie ta druga jest najjaśniejszą gwiazdą tego filmu  i wręcz przyćmiewa kreacje Stewart czy Hemswortha (tytułowego Łowcy). Aż chciałoby się rzec: królowa jest tylko jedna ;)

Wszystko utrzymane w bardzo mrocznym, a jednak baśniowym klimacie i choć film dość ciekawy, to ja jednak oczekiwałam większych fajerwerków.

Moja ocena: 3/6

Gdzie jesteś, Amando ("Gone Baby Gone")

Reżyseria: Ben Affleck
Czas trwania: 1 godz. 54 min.


Całkiem udany reżyserki debiut Bena Afflecka, oparty na powieści Dennisa Lohana (autora "Mystic River")


W jednej z najbardziej niebezpiecznych, bostońskich dzielnic ginie 4-letnia dziewczynka. Ludzie zamieszkujący tę dzielnicę nie są specjalnie poruszeni tym faktem, gdyż narkotyki, rozboje i gwałty są tutaj chlebem powszednim. Nawet matka Amandy nie naciska na poszukiwania, ale wbrew jej woli robi to jedna z ciotek dziewczynki. Angażuje ona prywatnych detektywów i choć Patrick Kenzie i Angela Gennaro początkowo sceptycznie, wręcz niechętnie patrzą na tę sprawę, z czasem angażują się w nią do tego stopnia, że stawiają na szali wszystko - swój związek, karierę, a przede wszystkim spokój psychiczny. Czy jest o co walczyć?

Mocna historia, która zmusza do zadania sobie kilku pytań, jak choćby to: czy nasza postawa moralna w sytuacji krytycznej będzie równie mocna? Czy zawsze warto stać po stronie prawa? Czy każda kobieta zasługuje na to, aby być matką?

Moja ocena: 4/6

9 komentarzy:

  1. Bardzo lubię taki baśnie i uważam, że dorośli również świetnie mogą się na nich bawić. Polecanej przez Ciebie produkcji jeszcze nie widziałam, ale chętnie obejrzę, jeśli gdzieś znajdę:)

    Natomiast "Gdzie jesteś Amando" znam zarówno wersję książkową, jak i filmową. Dała mi do myślenia ta historia... I rzeczywiście Ben Affleck lepiej spisuje się po drugiej stronie kamery:) A słyszałaś, że w tym roku dostał Złoty Glob za reżyserię? Robi się z niego naprawdę wielkie nazwisko:)

    A jeśli chciałabyś przeczytać moją opinię o "Gdzie jesteś Amando", to jest tutaj:
    o książce: http://ideasbyrenya.blogspot.com/2009/10/dwie-ksiazki.html
    o filmie: http://ideasbyrenya.blogspot.com/2009/10/i-dwa-filmy.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Już lecę patrzeć. Jestem strasznie ciekawa jakie były Twoje wrażenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Obydwa filmy widziałam, "Gdzie jestes Amando" już daawno i dokładnie nie pamiętam ale chyba podobał mi się;) a Królewna Snieżka i Łowca" myślałam że będzie lepszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się nastawiłam na coś lepszego, ale szału nie było... Trochę szkoda, bo sam pomysł ciekawy :)

      Usuń
  4. Śnieżka mnie kusiła, ale w końcu ją sobie darowałam. Stwierdziłam, że nie po drodze mi z aktorstwem Stewart i dałam sobie na wstrzymanie :). "Gdzie jesteś Amando" z kolei i czytałam i oglądałam. Żadna wersja mnie nie zachwyciła, ale obie były ok. Wolę jednak "Rzekę tajemnic" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę polecić jeszcze "Milę księżycowego światła" - to o Amandzie kilkanaście lat później. Może nie tak dobre jak "Rzeka tajemnic", ale moim zdaniem lepsze od "Gdzie jesteś Amando".

      Usuń
    2. Ooo, z wielką chęcią sięgnę po tę pozycję! Dziękuję za polecenie :*

      Usuń
    3. @ bezrobotna.pl: miałam dokładnie takie samo zdanie, bo tej pani mocno nie lubię, ale mąż postawił mnie przed faktem włączając film, więc obejrzałam :)

      Usuń
  5. Wychodzi na to, że nikt nie przepada za Bellą ;). To chyba jej wina, że jakoś do tej pory jeszcze nie obejrzałam tego filmu, mimo wielkich chęci.

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.