poniedziałek, 29 października 2012

7 prawd i coś dzianego

Kochani, ja się powolutku zbieram do wyjazdu na Wszystkich Świętych, jednak zanim wyjadę, chciałam jeszcze napisać o dwóch rzeczach.

Po pierwsze, chciałam pokazać jeszcze ciepły jesienno-zimowy komplecik, który wykonałam dla mojej Mamy, bo jest to ostatnia szansa na obfocenie (wybaczcie jakość tych zdjęć, ale pośpiech i zła pogoda nie sprzyjały :)) 



Mam nadzieję, że nowa właścicielka będzie zadowolona, tym bardziej, że aby nie było nudno robiłam tak, żeby otulacz można było nosić w trzech wariantach:

Tradycyjnie

Jako szalik

"Na mnicha"

Włóczka "Big Ball" Schoeller&Stahl
Druty: zalecane 8-9, ja użyłam 8 (na komin) i 4,5 oraz 5 na czapkę (w zeszłym roku robiłam z tej włóczki
 ósemkami i po kilkukrotnym użyciu  z czapki-worka zrobił się wór na ziemniaki).


Po drugie, kochana Ren-ya przyznała mi jakiś czas temu wyróżnienie "Versatile Blogger" (znaczy tyle co "wszechstronny bloger") za które z całego serducha dziękuję! Chyba większość z nas zgodzi się z tym, że w takich chwilach prowadzenie bloga nabiera innego sensu, a uśmiech nie schodzi z twarzy :) Dziękuję kochana raz jeszcze!!!


Zgodnie z zasadami powinnam teraz napisać 7 rzeczy, których o mnie nie wiecie i wytypować kolejne blogi,
jednak większość tych, które śledzę jest wspaniała i szalenie wszechstronna, więc przyznaję wyróżnienie każdemu kto jest na mojej liście ulubionych (po prawej stronie) i ma ochotę na tę zabawę :)

1. W podstawówce byłam słaba z ZPT. Na drutach robiłam za luźno, na szydełku zbyt ściśle, a jeśli chodzi o hafty, to ich druga strona zawsze wołała o pomstę do nieba. Pamiętam jak dziś komentarz nauczycielki, że "rękodzielniczką to Ty na pewno nie zostaniesz" :)
2. Przez 3 lata należałam do klubu motocyklowego
3. Jestem bałaganiarą, ale wyjątkiem są zdjęcia. Te muszą być posortowane, podatowane, wywołane, powklejane do albumów, opisane. O resztę mogę się potykać.
4. Uwielbiam się malować, za to nie farbuję włosów.
5. Szybko wybaczam, długo pamiętam.
6. Zawsze robię kilka rzeczy równocześnie - czytam po 3 książki, na drutach/szydełku mam przeciętnie 4 robótki itd.
7. Jestem uzależniona od kawy. Nawet bezkofeinowej :))

Ściskam Was z całych sił!

niedziela, 28 października 2012

Targi Minerałów 2012 w Monachium

Kochani, zanim przejdę do tematu właściwego, chciałam Wam gorąco podziękować za te wszystkie miłe słowa pozostawione pod poprzednim postem oraz w mailach. DZIĘKUJĘ z całego serca! Niesamowicie mi miło i nie ukrywam, że się wzruszyłam... Ściskam Was z całych sił, wszystkich razem i każdego z osobna :)

~~~~~~~~~~~~~

Dzisiejszy dzień był spełnieniem jednego z moich malutkich marzeń, więc ostrzegam, że ilość zdjęć raczej nieskromna :)

Targi Minerałów i Skamieniałości kusiły mnie od bardzo dawna, jednak złośliwie zawsze wypadały na początku listopada, czyli akurat wtedy, kiedy przebywaliśmy w Polsce z okazji wiadomego dnia. Praktycznie co roku sprawdzałam daty z nadzieją, że tym razem się uda, bo coś zmienili i nareszcie się doczekałam!



Tak więc dziś w samo południe wyruszyliśmy w przemiłym towarzystwie małżonka mego osobistego oraz dziecka, póki co jedynego, w śnieżne zaspy na podbój targów!

Już od progu można było sycić oczy wszystkimi kolorami tęczy...


 

Cudo, mówię Wam! Ale najlepsze dopiero przed nami...





















 Małżon (zapewne z racji swojego wieku :D) z największą ciekawością zerkał w stronę skamieniałości...

















... a ja korali przecudnej urody. Nie ukrywam, że to był główny cel mojej wyprawy, ale tutaj, jak to zwykle w życiu bywa, nastąpiło brutalne zderzenie z rzeczywistością. To co mi się na prawdę spodobało było poza moimi możliwościami finansowymi, a to co było w moim zasięgu jakoś nie powalało na kolana. Owszem, ładne, ale dosyć przeciętne kamyczki...




 Jeszcze kilka zdjęć futurystycznych....

























... i przechodzimy do podsumowania.

Targi okazały się być niesamowicie ciekawe, jednak nieco inne niż je sobie wyobrażałam. Na przykład naiwnie myślałam, że wrócę do domu obładowana koralami, a wróciłam ze świąteczną szopką w agacie, jajem dinozaura, chińskimi woreczkami oraz parmezanem, tudzież włoską kiełbachą... No dobra, kupiłam też sobie kilka rzemyczków i korale koloru koralowego. Żeby nie było :D



Niemniej jednak dzień spędzony bardzo miło, a ciekawość zaspokojona :)

wtorek, 9 października 2012

Ufność i prośba

Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym, niezastąpionym...

Kochani, dziś piszę do Was z wielką prośbą o pomoc. 

W Częstochowie działa wspaniały ośrodek "Ufność"(www.ufnosc.pl), który pomaga malutkim, chorym dzieciaczkom, porzuconym przez rodziców, a któremu niestety grozi likwidacja, gdyż nasze państwo nie dość, że nie poczuwa sie do odpowiedzialności za te maluchy, to jeszcze grozi odcięciem prądu i zamknięciem placówki :(

Ośrodek ten działa od 1999 roku i do tej pory wyleczył i pomógł znaleźć dom już 600 dzieciaczkom!!! Potrzebujących jest coraz więcej, natomiast funduszy i środków do życia coraz mniej. Jeśli więc możecie, pomóżcie! Jak?

 1. Informujcie o akcji swoich znajomych - na żywo, na blogu, na facebooku... gdziekolwiek się da. Im więcej osób się dowie, tym więcej pomoże. 

2. Prześlijcie do ośrodka choćby małą paczuszkę. Potrzebne są przede wszystkim:
  • artykuły pielęgnacyjne:
    • pieluchy jednorazowe- wszystkie rozmiary , chusteczki nawilżające dla niemowląt, środki pielęgnacyjne; kremy, oliwki,płyny do kąpieli, mydełka, szampony, butelki do karmienia ( 250 ml i 120 ml), pieluszki tetrowe.
  • artykuły spożywcze:
    • zupki, deserki, soki dla niemowląt od 4 miesiąca ( sugerowane serie z literką A dla alergików), mleko NAN Pro 1/2/3, mleko NAN HA 1/ 2 ,kaszki ryżowe smakowe.
  • artykuły czystościowe:
    • proszki do prania dla dzieci, płyny do płukania tkanin z serii „sensitiv”
3. Lub prześlijcie pieniążki na konto:

Stowarzyszenie Pielęgniarsko-Opiekuńcze „Z Ufnością w Trzecie Tysiąclecie”
ul. Szkolna 3, 42-262 Poczesna
PL 34 1160 2202 0000 0000 3945 6979
S.W.I.F.T.: BIGBPLPWXXX


4. Do znajomych z Monachium i okolic: tu też będziemy zbierać! Dołączcie do nas na facebooku do grupy "Polacy dzieciom".






Wszelkie informacje na temat akcji i ośrodka znajdziecie tutaj:





Pamiętajcie, każda, choćby najmniejsza pomoc się liczy!!!