czwartek, 7 czerwca 2012

"W ciemności" reż. Agnieszka Holland

 Jeśli nie interesują Cię historie zwykłych ludzi, za to oczekujesz bohaterstwa w iście amerykańskim stylu - nie oglądaj. Jeśli spodziewasz się wartkiej akcji i przegadanych dialogów - nie oglądaj. Jeśli interesujesz się filmem tylko dlatego, że dostał nominację do Oscara - nie oglądaj!!!

Jeśli tematyka Holokaustu jest Tobie jakkolwiek bliska - koniecznie obejrzyj. Jeśli lubisz kino realistyczne - koniecznie obejrzyj. Jeśli szukasz głębszych emocji i zastanawia Cię czasem złożoność ludzkiej natury w obliczu tak ekstremalnych sytuacji jak wojna - koniecznie obejrzyj!!!

Mnie, osobiście ten film zmiażdżył, przy czym ja akurat z gatunku tych, których ta tematyka zawsze mocno porusza.

Film "W ciemności" oparty jest na faktach i opowiada historię polskiego cwaniaczka ze Lwowa, Leopolda Sochy, który przez ponad rok pomagał  grupie dziesięciu  Żydów, chroniąc ich w kanale przed zagładą. Początkowo robił to z czystego wyrachowania i chęci zarobku, jednak z czasem pomiędzy kanalarzem, a uciekinierami zawiązuje się zwykła, prosta, ludzka emocjonalna więź i walka o życie "jego żydków" staję się dla Sochy największym priorytetem. Przemiana ta jednak następuje stopniowo i myli się ten kto myśli, że jest ona oczywista. Socha nie raz wątpi w sens tego co robi, zdaje sobie sprawę, że naraża siebie i swoją rodzinę, jednak fakt, iż Ci wszyscy ludzie bez jego pomocy sobie nie poradzą, przeważa i ich walka o przetrwanie, staje się również jego walką.

Mnie w tym filmie najbardziej ujęły trzy rzeczy:

1.Realizm. Miotający się w sprzecznych uczuciach bohater, Żydzi przedstawieni nie tylko jako stłamszone ofiary, ale jako ludzie z krwi i kości, którzy oprócz chęci przetrwania mają również swoje potrzeby czy też wielkie chwile zwątpienia oraz oczywiście kanały tak mroczne, że po skończonym filmie człowiek nie może nacieszyć się światłem.

2. Dialogi prowadzone nie po angielsku, a w języku polskim, niemieckim, ukraińskim i jidysz. Niby drobiazg, a nadaje całoście niesamowitego smaczku .

3. Potężny ładunek emocjonalny. Dużo niejasności, zawoalowane emocje i gra aktorska najwyższych lotów. Być może dla jednych jest to męczące i nudne, ale dla mnie było to prawdziwą kinową ucztą.


I na koniec. Wcale nie dziwi mnie fakt, że film "W ciemności" nie zdobył Oskara. Jest bardzo dobry, jednak jakby nie patrzeć nasza (wschodnio)europejska wrażliwość mocno odbiega od tej amerykańskiej, a że Pani Holland nie podkręca dodatkowo tej emocjonalnej śruby w typowo hollywoodzkim stylu, za to wręcz przeciwnie, zmusza oglądającego do własnych przemyśleń, to ciężko oczekiwać zrozumienia od ludzi, którym temat jest zupełnie obcy, znany co najwyżej z małej wzmianki na lekcji historii.

5 komentarzy:

  1. Bardzo lubię takie filmy, tak jak piszesz historia holokaustu jest mi znana jedynie z lekcji historii, ale o tyle mnie porusza, że każdym filmem czy książką uczę siuę tej tragedii an nowo!! dziękuję za opinie, takiej oczekiwałam;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie wcale nie trzeba zachęcać ;) bo zabieram się do obejrzenia go, ale na spokojnie, bo zwykle to coś tam dłubię w koralikach i jednym okiem rzucam na film. a na tym filmie wolę skupić całą swoją uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako osobniczka tego samego, co Ty, gatunku przychylam się do Twojej opinii - film wstrząsający po prostu. W chwilach, kiedy dopadają mnie dołki zawsze myślę o ludziach, których żądza życia była tak silna, że pozwalała im przetrwać nawet w tak ekstremalnych warunkach. Zawsze się zastanawiam, czy życie rzeczywiście jest aż tyle warte i czy sama będąc w takiej sytuacji miałabym na tyle siły...

    Ale myślę, że brak Oskara jest wynikiem tego, że ludzie chyba już mają dosyć tej tematyki. Holokaust jest tragedią na poziomie poszczególnych ludzi, którzy stali się jego ofiarami, ale samo zagadnienie wspominane bez ustanku w najróżniejszej formie i z najróżniejszymi bohaterami, zaczyna w końcu budzić niechęć i irytować...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytając co napisałaś o filmie stwierdziłam, że zamiast go wypożyczać koniecznie muszę go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Absolutnie się z Tobą zgadzam.Też kiedyś na moim blogu pisałam o tym filmie.Na długo zapadł mi w serce.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.