wtorek, 29 maja 2012

Toskańskie opowieści cz.1

Maryś, AgaPola, Justyna, Reni, Ren-ya, Joko, dziękuję Wam kobitki za te wszystkie miłe słowa i życzenia! Nawet nie wiecie jak mi miło, że te moje dłubaninki również Wam się spodobały :) Ściskam!

   ~~~~~~~~~~~~~

Kochani, szczęśliwie dotarliśmy do domku i to z taką ilością wrażeń, że aż nie wiem od czego zacząć! Wiem za to, że nikt nie lubi przydługich postów, więc myślę, że najlepiej będzie, jak będę pisała na raty. Dziś opiszę wrażenia ogólne, jutro za to opowiem o najciekawszych miejscach, które udało nam się odwiedzić. Może tak być? :)

Wrażenia ogólne... łatwo powiedzieć, ciężko opisać, bo jak ubrać w słowa widoki, które sprawiają, że nie jesteś w tanie wydusić z siebie słowa, zapach świeżo upieczonego chleba, przyniesionego na powitanie przez toskańskich sąsiadów czy też wieczorną ciszę tak oszałamiającą , że dzwonek telefonu wydaje się być absolutnie niestosowny i kaleczący ucho?





















Ostatnie zdjęcie, to wieczorny widok sprzed naszego domku (na pierwszym planie gaj oliwny i górki, dalej pobliskie miasto, Lucca) Wspominałam już przed wyjazdem, że zrezygnowaliśmy z hotelu i miejskiego zgiełku na rzecz skromnego i nieco oddalonego, za to typowo toskańskiego mieszkanka. Strzał w dziesiątkę! Było bardzo, ale to bardzo klimatycznie i nie zamieniłabym tego miejsca za nic.



























W mieszkaniu spędzaliśmy jednak głównie poranki i wieczory, bo za dnia ciągle nas gdzieś gnało. W zależności od pogody, albo szlajaliśmy się po okolicy, albo zwiedzaliśmy co ciekawsze miasta, albo też po prostu byczyliśmy się na plaży. O tym jednak jutro, teraz wrócę jeszcze na chwilę do poranków i wieczorów... Popatrzcie jak urocze towarzystwo mieliśmy przy porannej kawie - piękna jaszczurka, wygrzewająca się na ścianie naszego domku :)




Wieczory za to spędzaliśmy codziennie tak samo i to bez względu na pogodę :) Kominek, lampka lokalnego wina i Nocne Polaków Rozmowy. Piękny, bardzo rodzinny czas! W zasadzie to mieliśmy wrażenie, że ten czas stanął dla nas na chwilę w miejscu...




Nie pamiętam już kiedy ostatnio byłam, aż tak szczęśliwa i odprężona! Przeglądam i wybieram dla Was zdjęcia i już tęsknię za chwilami tam spędzonymi... Było naprawdę wspaniale!









































Do usłyszenia jutro!

19 komentarzy:

  1. Jak ja Wam zazdroszcze! A jakie cudowne zdjęcia! Musiało być tam jak w bajce! Chciałabym kiedys tam pojechać! Niestety jak narazie pozostaje czytanie mi takich wpisów jak Twoje, ewentualnie czytanie książek o Toskanii :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JoKo, kto wie, kto wie... mi jeszcze trzy miesiące temu przez myśl nawet nie przeszło, że mogłabym wyjechać na taki urlop, a jednak zdarzył się cud i wylądowałam w Toskanii :) Życie pełne jest niespodzianek!

      Usuń
  2. CUDOWNIE, czuję się troszkę jakbyś odbyła podróż moich marzeń, bo TOSKANIA, jest w kolejce po Hiszpanii i Portugalii ;)))
    No cudny klimat i dom z jaszczurkami i widoki... Jestem oczarowana, czekam na więcej i kapelusze i wrażenia z chwil zatrzymanych w czasie :)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maryś, a u mnie Portugalia i Hiszpania są następne w kolejce po Toskanii :)))

      Usuń
  3. Pieknie, pieknie, ja tez lubie zatrzymywac sie w takich miejscach...kocham Italie, aljuz dawno tam nie bylam, pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, Italia jest piękna jednak piekielnie droga, więc ja się pewnie też nieprędko znowu wybiorę...

      Usuń
  4. obrzydliwie Ci zazdraszczam :D niecierpliwie czekam na jutrzejszy odcinek opowieści ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypomniały mi się wakacje sprzed kilku lat. Byłem w Umbrii (nazywana małą Toskanią), wynajęty kamienny domek na wzgórzu, z gajem oliwnym, ogrodem pełnym ziół i pomidorów. Aż chciało się wstawać na wschody słońca i popijać wino przy zachodach... Zupełnie inny klimat...
    Czekam na kolejne opisy i zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, jesteś kolejną osobą, która zachwala Umbrię, więc chyba najwyższy czas trochę się doinformować. Kto wie, może to będzie nasz kolejny cel? Ściskam!

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia :-)
    Ciesz się, że miałaś udany wyjazd :-) A ta cisza o której pisałaś to moje marzenie :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, bardzo się cieszę, a ta cisza to coś wspaniałego i już mi jej brakuje...

      Usuń
  7. Masz całkowitą rację!!!! miejsce magiczne, ciezę sie e wyprawa udała sie;)) zdjęcia piękne, oczywiście czekam na więcej...ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorzuciłam kolejne fotki i mam wielką nadzieję, że Was nimi nie zanudziłam! :)

      Usuń
  8. Im lepsze wakacje, tym trudniejszy powrót do codzienności... Przynajmniej dla mnie... ale Ty widzę, całkiem dobrze sobie radzisz:) Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie tam sobie radzę - lenia mam nie z tej ziemi, tylko siedzę i wzdycham do tej mojej Toskanii :)))

      Usuń
  9. Och nawt nie wiesz jak bardzo CI zazdroszczę!!!!! Domek jak z bajki.... nawet nie wiedziałam, że jeszcze takie istnieją?!
    Super czas... bezcenny spędzony z bliskimi! Po takim wyjeździe zawsze wracamy... odprężeni i pełni szczęścia....mmmmmm.... Kochana byłaś w raju!!!!
    Poproszę o więcej fotek....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj, tak! Pierwszy raz od niepamiętnych już czasów odprężyłam się tak w 100% :)Szkoda tylko, że nie można tam było dłużej posiedzieć... Ściskam!

      Usuń
  10. fantastycznie czytało mi się Twoje opowieści.
    a fotka z drzwiami jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.