piątek, 27 kwietnia 2012

Wysyłkowo i balkonowo

Kochani, co prawda z lekkim opóźnieniem, ale uprzejmie donoszę, że paczuchy są już od kilku dni w drodze do Was :D Nie mam bladego pojęcia ile idzie przesyłka z Niemiec do Polski, ale mam nadzieję, że nie będziecie musiały zbyt długo czekać!

U mnie dużo się dzieje, ale można powiedzieć, że wracam do życia, a skoro o życiu mowa, to pokażę Wam kilka migawek z mojego dosłownie tętniącego życiem balkonu :) Pamiętacie ten wpis z połowy marca, kiedy to wzięłam się za wysiew ziół z nasionek? Na dzień dzisiejszy wygląda to tak:

                                       MAJERANEK






















                                                                                                               TYMIANEK






















                                         
                                     OREGANO



                                                                                                          MELISA


                                   POMIDORY




Oprócz tego pięknie wyrosła mi jeszcze sałata, lubczyk, estragon, mięta i szałwia, ale nie chcę Was zanudzić i zamiast tego pokażę jeszcze dwie rzeczy.

LAWENDA
Posadzona przeze mnie wygląda tak:


Jak widać jeszcze trochę jej brakuje, a ja już się chciałam cieszyć jej zapachem, tak więc zakupiłam sadzonki i stworzyłam lawendowy zakątek, korzystając z rzeczy wygrzebanych od brata w babcinej piwnicy: wiekowych już kanek i starych worków na ziemniaki :)


No i już całkiem na koniec mój podręczny ogródek, a więc to co wyrosło mi na parapecie kuchennym. Nie wszystko tu widać, ale znajduje się tam: bazylia, koper, szczypiorki (ozdobny i zwykły z dymki) i pietrucha:



Przyznaję bez bicia, że pękam z dumy, bo to moje pierwsze podejście ogrodnicze i jeszcze nic nie zdechło! <klepie sie po ramieniu> :D

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę pięknych majówek! :)

18 komentarzy:

  1. No,no .. Możesz być dumna ze swego zielnika! Ja na dzień dzisiejszy mam tylko rozmaryn kupiony w Kauflandzie, który namiętnie obrywam z gałązek do marynowania mięska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, widzisz! O rozmarynie zapomniałam :) Tzn. napisać, bo zasadzony jest i z pewną taką nieśmiałością rośnie :)

      Usuń
  2. Oj też pewnie że byłabym dumna...ale nie jestem bo nie zasiałam;(a ty pękaj z dumy bo piękny ogródek balkonowy stworzyłaś;))) Uściski:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękować, dziękować :* Moi rodzice podczas ostatnich odwiedzin uwierzyć nie mogli, że to "tymi ręcami" zrobione, bo ja zawsze ostatnia do prac działkowo-ogródkowych byłam. Nawet zdjęcia balkonu porobili coby mieć dowód, że to się im nie przyśniło :))) Ściskam!

      Usuń
  3. ależ piękne zielsko Ci wyrosło :) ja kiedyś kiedyś wysiałam bazylię, to jakaś taka mizerna mi wyrosła. więc cofnęłam się do wysiewania rzeżuchy na święta wielkanocne, ona jedna nigdy mnie nie zawiodła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, a widzisz - mi za to rzeżucha w tym roku nie wypaliła i do tej pory zastanawiam się co źle zrobiłam :)

      Usuń
  4. Zazdroszczę! A ja dziś na swoim udawanym ogrodzie wysiałem rzodkiewkę, pietruszkę naciową, marchew i kolendrę. Mam nadzieję, że powschodzi i ptaki mi nie wyjedzą nasion ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, ta kolendra to już mnie od dłuższego czasu zastanawia... nigdy nie używałam, a wszędzie o niej słyszę :) No i oczywiście powodzenia życzę! Koniecznie daj znać jak coś zacznie rosnąć :)

      Usuń
    2. Można doniczki przykryć folią, szkłem i ptaszyska nie wyjedzą nasion. Ponadto nasionka skiełkują szybciej. Pozdrawiam

      Usuń
    3. Dokładnie, Asiu! Ja swoje nasionka trzymałam najpierw na parapecie, więc nie było tego problemu, ale na forach wiele osób polecało Twoją metodę.

      Usuń
  5. Zapomniałam wysiać lawendę. A u Ciebie już sadzonki są. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, sadzonek tyle, że nie mogłam się na konkretną odmianę zdecydować i ponad godzinę dumałam nad zakupem :)

      Usuń
  6. Śliczny ogródek.... tylko pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! Serce rośnie :)

      Usuń
  7. Prześlicznie, ziołowo i zielono!! Ja do wyhodowania lawendy podchodziłam 3 razy, poddała się i kupiłam sadzonkę :) Kanek zazdroszczę strasznie :) Pozdrawiam cieplutko!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Obiecuję, że odezwę się, jak tylko paczuszka dojdzie!
    A Twój ogródek wygląda pięknie i bardzo prowansalsko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie piękne zioła! Ja musiałam swoje na nowo wysiać i dopiero mi delikatnie kiełkują :) a lawenda wogóle mi nie wyrosła :( nie wiem dlaczego. Piękny ogódek z ziołami bedziesz miała :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Patrze, podziwiam i mam nadzieje, ze moje ledwo posiane nasionka rowniez tak pieknie "zaowocuja" ;))) ja co prawda ograniczylam sie na wstepie do bazylii, szczypiorku i kolendry, ale jesli bedzie chcialo rosnac, to na pewno pomysle o powiekszeniu "hodowli" ;) no i mama ma mi odpalic kilka sadzonek pomidorow, ale nie wiem czy jest sens, bo ja generalnie nie mam reki do roslinek...

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.