niedziela, 15 kwietnia 2012

Piętnasty kwietnia

Piętnasty kwietnia 2011. Spokojne piątkowe popołudnie. Synal radośnie wierci się w brzuchu, a ja myślę nad tym co dzień wcześniej powiedział lekarz, że prawdopodobnie we wtorek będziemy wywoływali poród, choć do terminu jeszcze 2 tygodnie. Kręcę się między maszyną do szycia, a wyprawką dla malucha i razem z radiem nucę sobie pod nosem "Wonderful Llife" zespołu Hurts. Nagle odchodzą wody, a mnie ogarnia głupi śmiech, bo jak to? Tak już i teraz?! Przecież miał być wtorek, przecież mąż miał być w domu, przecież wszystkie znaki na niebie i ziemi miały dać mi znak, że ten moment się zbliża, a tu nic! Dzwonię do męża, ten urywa się z pracy i gna do mnie. Dzwonię do wybranego przez nas szpitala, miła Pani mnie rejestruje i serdecznie zaprasza. A ja się ciągle śmieję i pakuję manatki. Droga mija szybko, ląduję pod kroplówką, mąż wypełnia papiery, każą spacerować. Spacerujemy więc i śmiejemy się już we dwoje, że oto za chwilę narodzi się Nowa Tradycja.  Syn rodzi się o 21:16 i jest oczywiście najpiękniejszym dzieckiem świata :)

Dziś nasze Szczęście kończy rok. Za nami 12 miesięcy pełnych emocji nie do opisania i chwil, których nie oddałabym za żadne skarby świata! 

Świętujemy skromnie. Nie ma "Kinderbalu", tłumu znajomych i tortu ze zdjęciem. Na to jeszcze przyjdzie czas. Dzisiaj są najbliźsi z najbliższych, którzy przejechali kawał drogi, aby spędzić z nami ten wyjątkowy dzień, jest piękny tort upieczony przez kochaną babcię, dużo śmiechu, przeglądania zdjęć i wspomnień. A ja nie mogę być bardziej szczęśliwa niż jestem teraz. 

Patrzę na roześmianego męża, rozbrykane dziecko, wzruszonych rodziców i tak sobie myślę, że właśnie dla takich chwil warto żyć!  

10 komentarzy:

  1. Jak najwięcej takich chwil w życiu i najlepsze życzenia dla synka:)))))!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wzruszyłam się do najszczerszych łez.
    Życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze i jeszcze wielu cudownych wzruszeń.
    Sama mam dwójkę niewiele większych szkrabów i kto wie...? Mąż marzy o trzecim, więc może dam się przekonać? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam oczy na mokrym miejscu więc sobie popłakałam troszeczkę czytając... Sto lat dla Maluszka !! I dla Was !! Zdrowia, spokoju, tylko szczęśliwych dni!!!Ściskam serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepsze życzenia dla całej Rodzinki w tę wielce sympatyczną rocznicę, a Junior niech się chowa zdrowo i radośnie na pociechę Rodzicom:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastycznie napisane :) Dużo zdrówka dla malucha i rodziców :))

    OdpowiedzUsuń
  6. W tym dla Was szczególnym i wyjatkowym dniu zycze wszystkiego co najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochani wszystkiego dobrego i całe mnóstwo bezcennych chwil;)) zgadzam się całkowicie DLA TAKICH CHWIL WARTOM ŻYĆ!!! ściskam:*

    OdpowiedzUsuń
  8. oj, warto, warto....
    sto lat, sto lat !!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego dobrego dla Was:).

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego najlepszego dla maluszka!!!!

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.