niedziela, 18 marca 2012

ZOO

Justyna, JoKo, Agusia, Isia511, ren-ya, pięknie Wam dziękuję za tak miłe słowa!
Uleńko, nic nie mów! To nasze spotkanie ciągle mi siedzi w głowie, ale czas, odkąd pojawił się młody pędzi jak szalony i tyle zaległości się nazbierało, że nie wiem kiedy to nadrobię...

~~~~~

Śmieszna sprawa, ale mieszkając od tylu lat w Monachium, jeszcze nigdy nie byliśmy w tutejszym ZOO. Z resztą podejrzewam, że gdyby nie piątkowy, spontaniczny telefon od dawno niewidzianych znajomych jeszcze długo byśmy tam nie zawitali, bo po pierwsze niespecjalnie przepadamy za instytutacjami typu zoo czy cyrk, a po drugie trochę nam tam nie podrodze... Tym razem jednak chęć spotkania zwyciężyła, a i posiadając małego, ciekawskiego człowieczka na pokładzie każda okazja do dłuższego, rodzinnego spaceru dobra :) Kilka migawek z tego przesympatycznego, sobotniego popołudnia:











Ściskam Was mocno i życzę miłego tygodnia!

5 komentarzy:

  1. Zazdroszcze-cyrku ze zwierzetami nie lubie ale zoo owszem,bardzo,bardzo

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ cudownie...my w ubiegłym roku byliśmy z Manią w zoo w Łodzi ale zwierzaki były mało towarzyskie i się pochowały, jedynie co było widać to żyrafy bo wysokie;) Piękne zdjęcia....!!! Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wycieczka, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mają piękne wybiegi,nie to co w Belgradzie.

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.