poniedziałek, 6 lutego 2012

SZARAńcza

Wspominałam niedawno tutaj, że do wykonania mam dwie chusty. Ostatecznie stanęło na jednej, gdyż drugi projekt został przełożony na jesień, a ta, którą wykonałam, prezentuje się tak (dla przypomnienia: miało być młodzieżowo, a więc żadne koronki, za to koniecznie z długimi frędzlami)




Chusta, jak widać na poniższym zdjęciu jest ogromna - jej szerokość wynoci aż 240cm! Na szczęście nie jest zbyt ciężka i nosi się bardzo przyjemnie :)




Kolory i wzorek w detalu:




Chustę wykonałam z melanżowej mikrofazy, na szydełku nr 4, a zużyłam jakieś 350 gram. Bardzo przyjemna robótka!


~~~~~~~~~

Teraz, natomiast, tworzę coś jak dla mnie całkiem nietypowego, a to "coś" w fazie początkowej wygląda tak :) 


Są to zaczątki różnych dziewczyńskich drobiazgów, typu wiosenne chusty i czapeczki, a więc różu, kwiatków i motylków zabraknąć nie może. Słodko, że aż mdli, ale nasz klient, nasz pan  :)))

2 komentarze:

  1. E tam, wcale nie mdli, urocze te zaczątki i chętnie zobaczę efekt końcowy:)
    A duża chusta super! Wzorek prosty, a bardzo ładnie się prezentuje. Chętnie bym się taką chustą omotała:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ren-ya dziękuję pięknie! Zauważyłam, że z wiekiem coraz częściej wybieram proste wzory. Przy każdym nowym projekcie przekopię tonę gazetek, kilka książek, a ostatecznie i tak stwierdzam, że to za wymyślne, a tamto przekombinowane i wracam do punktu wyjścia, czyli czegoś prostego. Ja, to jednak prosta kobita jestem :D

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.