piątek, 24 lutego 2012

Kocyk z kapturkiem

Witajcie Kochani!

Na wstępie pięknie dziękuję za tak liczne odwiedziny i komentarze. Bardzo mi miło, że do mnie zaglądacie! Witam również nowych obserwatarów: Aga-ckę, Goochę, Czarownicę, Nitki A nitki, Futbolową i Reni.

Odnośnie komentarzy:

Ichigol, Czarownica, Ren-ya, Reni, Aulik, Goocha - niesamowicie się cieszę, że komplecik tak się wam podoba. Szczerze mówiąc musiałam się trochę przełamać, żeby go zrobić, bo mając syna obce mi są dziewczyńskie kwiatki, falbanki i inne takie :) Ale przyznać muszę, że bardzo mi się ta zabawa spodobała, więc pewnie powstanie coś jeszcze w tym klimacie.

Ichigol, Ren-ya - długo się przed umieszczenie fotki broniłam, ale myślę, że to był jednak dobry pomysł. Miło czytać waszego blogi i móc przypisać je do konkretnej twarzy, więc należał się rewanż :)

Aulik, Futbolowa, Bergmasco - ojjj, jak miło wiedzieć, że jest tylu sympatyków muzyki, którą lubię :) Ren-ya - Twoje typy również często goszczą w moim domu, bo Druga Połowa uwielbia Depeche Mode, Ciechowskiego czy Metallicę :)

Futbolowa - z Allenem faktycznie jest tak jak piszesz. Na weekend planuję obejrzeć "Vicky Cristina Barcelona" i jestem strasznie ciekawa czy tym razem wrażenia będą nieco lepsze...

A teraz do rzeczy, czyli słów kilka o kocyku, który właśnie ześlizgnął się z szydła.




Zakup włóczkowy pt.: "Kochanie-patrz-jakie-tanie-wezmę-więcej-i-na pewno-coś-fajnego-wymyślę". Taaa...trzy lata wpatrywałam się tępo w te 10 motków i jakoś nie wymyśliłam :) Ostatnio w ramach desperacji porządków chwyciłam w końcu za nie i stwierdziłam, że jak teraz nie przerobię, to się z nimi pożegnam w inny, bardziej brutalny sposób. Na szczęście nie było takiej potrzeby, bo nagle narodził się pomysł i w ten oto sposób powstało kocydło.

Wymyśliłam sobie, że zrobię je na kształt popularnych od jakiegoś czasu ręczników dla dzieci z kapturkiem, więc motywem granny square wyszydełkowałam kwadrat o wymiarach 78cm, później nieco mniejszy trójkąt, połączyłam i obrobiłam całość półsłupkami i wzorem muszelkowym.Całość ma wymiary 80x80cm




Efekt końcowy bardzo mi się podoba! Wyszło tak trochę w stylu retro - brakuje tylko dzieciaczka w batystowej czapusi i galotach z falbanami :)))




Kocyk prawdopodobnie powędruje na sprzedaż, gdyż aby moje dziecko poleżało w czymś takim spokojnie, musiałabym jeszcze wydziergać kaftanik bezpieczeństwa :)))

Na koniec detale techniczne:
Włóczka: Mayfair Color firmy Austermann
Szydełko: nr3
Zużycie: 500gram
Wzór: opisany wyżej

9 komentarzy:

  1. Jak ja lubię dziergać dla takich maluszków, choć w domu ich już brak.
    Bardzo pomysłowy... a te kolorki rewelacyjne, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny kocyk!!! jak ja żałuję że nie potrafiłam dziergać jak moja córcia była taka malusieńka...teraz nie chce pozować.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocyk fajny, ale zdjęcia malucha cudowne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Reni - dziękuję! Mi również dzierganie dla maluchów sprawia masę frajdy, ale przy chłopaczku mam niestety dużo mniejsze pole do popisu. Chyba trzeba się szybko postarać o dziewczynkę, co by móc szaleć z tymi wszystkimi słodkimi czapkami, opaskami, sukienusiami itd. ;)

    Justyna - dziękuję pięknie. Mój synio jeszcze malutki, ale do pozowania również ostatni, bo nie usiedzi w miejscu dłużej niż 2 sekundy...

    Jolajka - dziękuję i zapraszam ponownie na kolejne sesje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę do Ciebie zaglądać :) Kocyk wyszedł bardzo fajnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i zapraszam :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Swietny pomysł na kocyk .Ręczniki juz z kapturem widział , ale kocyka nie ...

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne to :) mogłaby moja mama coś takiego zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. super kocyk, podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.