środa, 21 grudnia 2011

Szyciowo cz.3 (Ozdoby)

To już ostatnie prace szyciowe, które pokazuję w tym roku. Maszyna do szycia została z bólem serca schowana i czas zabrać się do pakowania nie tylko wyjazdowego, ale i prezentów, które zerkają na mnie z każdego rogu mieszkania i zastanawiają się czy o nich nie zapomnę ;)

Choinka od wczoraj ubrana, więc i klimat świąteczny powoli się udziela... W tym roku obok bombek zawisło kilka ozdób, które wykonałam z juty oraz sznurka. Jak już wspominałam oszalałam ostatnio na punkcie takich surowych, naturalnych dekoracji, więc nie mogło ich zabraknąć na moim drzewku . Wykonałam ich w tym roku całkiem sporo i te, które nie powędrowały na choinkę będą  zawieszkami na prezenty, które ze względu na nietypowe gabaryty nie trafiły do worków z poprzedniego posta :)


Kiedy tak sobie przy tej mojej maszynie siedziałam i szyłam wyżej wspomniane drobiazgi, wpadł mi do głowy kolejny pomysł, mianowicie koszyczek na pierniki. Tzn. koszyczek znany jest w sieci pod nazwą "koszyczek na pieczywo", ale jaka to różnica co w nim siedzi ;) Tu jeszcze przed praniem i prasowaniem :


Kolejną inspiracją stał się natomiast telefon od Mamy, która podczas rozmowy o świątecznym menu narzekała, że zawieruszuł się jej przepis na ulubiony sernik. Niewiele myśląc złapałam pierwszy z brzegu zeszyt, obmierzyłam z każdej strony i uszyłam taki oto "przepiśnik", zawiązywany tak, aby nawet i luźne kartki nie miały prawa wyjścia na wolność :)


Zeszytów tego typu powstało jeszcze kilka sztuk (4 jeśli się nie mylę), ale wątpię, że zdążę je sfotografować przed wręczeniem, ponieważ czeka je jeszcze pranie i przyozdabianie, a czas goni...

W każdym bądź razie z szyciem chwilowo koniec. To o czym jeszcze chciałabym napisać, to pewna urocza książka oraz zaległości szydełkowe o których już kiedyś wspominałam, a czy się uda? Zobaczymy :)

7 komentarzy:

  1. Piękne, piękne i zachwycające! I już zwyczajnie słów mi brak...

    ... I szkoda byłoby mi wyjeżdżać z domu, w którym stoi tak pięknie udekorowana choinka;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ren-ya, Ci co mnie znają wiedzą, że rzadko się czerwienię, ale tym razem normalnie mnie zawstydziłaś! Dziękuję Ci pięknie za tak miłe słowa! Cudnowny, świąteczny prezent! Mocno ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowne! Przepiśnik, ach! Zazdroszczę talentu! Jak mi się marzy takie cudo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, bardzo się cieszę, że i Tobie przepiśnik przypadł do gustu! :) To niesamowite ile taki dobiazg jak okładka na zeszyt potrafi zmienić - odrazu chce się wpisywać wszystkie możliwe przepisy i zaglądać tam bez końca :)

      Usuń
  4. tworzysz prawdziwe cudeńka, oglądam i sie nadziwic nie mogę dlaczego wczesniej tego wszystkiego nie widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Juz od dawna marzy mi się taki koszyk i nie mogę się zabrać za niego ...

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.