środa, 9 listopada 2011

Stosikowo

Oczywiście nie samymi włóczkami człowiek żyje i oprócz skarbów z poprzedniego posta przytargałam jeszcze kilka książek :)



Murakami, bo czas najwyższy się z tym panem zapoznać, Nurowska z sentymentu, "Cukiernia...", bo poprzednie dwa tomy niesamowicie mi się podobały, Krajewski uzależnił, Michniewicz, bo od "Samsary" nie mogłam się doczekać kolejnej pozycji, "Złote żniwa"ze względu na tematykę (żydzi gnębiebieni i rabowani przez polaków tuż po wojnie), Allende z ciekawości, "Jeździeć miedziany" z polecenia Renyi, a "Dziewczyny" zaintrygowały mnie już jakiś czas temu.

Oprócz książek są też gazetki, które z myślą o mnie zakupiła moja kochana Mama.



No to się pochwaliłam :) Czas zabrać się za wertowanie.

2 komentarze:

  1. No to niecierpliwie czekać będę na Twoją recenzję "Złotych żniw"!. Gross jest nie tyle kontrowersyjnym pisarzem, co kontrowersyjnym człowiekiem w ogóle, i choć cenić go można za to, ze porusza trudne dla nas tematy, to chluby nie przynosi mu sposób, w jaki to robi.
    Izabel Allende kocham za nastrój jej powieści, w których niesamowitość miesza się ze zwyczajnością....

    ...I w ogóle to interesujący stosik sobie sprawiłaś:)

    A gazetki robótkowe mam te same w domu, więc może niezadługo pochwalimy się tymi samymi pracami:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego stosiku jestem niesamowicie zadowolona i najchętniej przeczytałabym wszystko na raz :) To samo tyczy się robótek, ale doba jakoś nie chce się wydłużyć, a do tego dzieciaczek chory, więc czytam i robię w tempie wręcz odwrotnie proporcjonalnym do chęci...

    Bardzo jestem ciekawa co zainspirowało Ciebie najbardziej z tych gazetek i niecierpliwie czekam na nowe prace. Ja póki co dłubię małe, świąteczne przewywniki, które mam nadzieję niebawem zaprezentuję :)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.