poniedziałek, 21 listopada 2011

"Cukiernia pod Amorem. Hryciowie" Małgorzata Gutowska - Adamczyk

Nareszcie moja ciekawość została zaspokojona! Po kilku miesiącach męczarni związanej z wyczekiwaniem na kolejną część tej przepięknej rodzinnej sagi, mogłam się nareszcie zatopić w lekturze tomu trzeciego i w żadnym wypadku nie zgodzę się z opiniami, iż autorka każdym kolejnym tomem zaniżała poziom! Owszem, są one zróżnicowane, jednak moim zdaniem właśnie to działa na ich korzyść, ponieważ tym samym zaskakują i jeszcze bardziej wciągają.

Choć każdy z tomów opowiada o losach innej rodziny, to wspólnym mianownikiem wszystkich części jest tytułowa cukiernia oraz tajemnica pewnego pierścienia, odnalezionego po latach w podziemich Gutowskiego rynku. Historie wszystkich trzech rodzin subtelnie się przeplatają, a opowiadane są dwutorowo - z jednej strony śledzimy czasy dawno minione, z drugiej zaś współczesne, kiedy to potomkowie wspomnianych już rodów odkrywają kolejne tajemnice rodzinne, a równocześnie próbują odnaleźć się w otaczającej ich rzeczywistości. W książkach tych znajdziemy więc praktycznie wszystko, czego należy wymagać od porządnej, rodzimej sagi - wielowątkowość, ciekawych bohaterów, życie w czasach prosperity w pięknych, polskich dworach, wielkie miłości, niesamowite intrygi, czasy zawieruchy wojennej, masę emocji z nutką patriotyzmu, smutną Polskę w czasach PRLu oraz rzeczywistość, która nas obecnie otacza. To samo tyczy się bohaterów - wyraziści, sugestywni, pełnokrwiści! Każda postać, nawet ta drugo- czy też trzecioplanowa, jest tak wyraźnie zarysowana, że nawet przez moment nie ma się tego (jakże często spotykanego) wrażenia sztuczności i czy to czytając o hrabiach Zajezierskich, drobnych złodziejaszkach Cieślakach czy też o walczących o przetrwanie Hryciach , czyta się o ludziach z krwi i kości, ze wszystkimi ich słabościami, co akurat moim zdaniem ma o tyle duże znaczenie, że dzięki temu przestają być one postaciami "papierowymi", a stają się w pewien sposób kimś bliskim i tym mocniej przeżywa się ich losy.

Hryciowie są ostatnią częścią tej znakomitej sagi i znajdujemy tu rozwiązanie większości zagadek. Rozwiązanie zaskakujące i pozostawiające leciutki niedosyt. Zabieg autorki, aby czytelnik sam sobie dopowiedział niektóre kwestie jest według mnie strzałem w dziesiątkę, gdyż to, że nie ma tu wszystkiego podanego na tacy sprawia, że jeszcze długo po zakończeniu lektury snuje się własne domysły, a w ten sposób niełatwo o książce zapomnieć...

Jak i przy poprzednich częściach, tak i tym razem nie mogę wyjść z podziwu nad kunsztem Pani Gutowskiej - Adamczyk. Tyle wątków, tylu bohaterów, kawał polskiej historii, a wszystko połączone w tak spójną całość! Brawo. Z całego serca życzyłabym sobie, aby w polskiej literaturze pojawiało się jak najwięcej tak ciepłych, wciągających i wartościowych lektur.

Moja ocena: 6/6

Opis pochodzący stąd:

"Podczas wykopalisk na rynku w Gutowie archeolodzy dokonują niezwykłego odkrycia. Wzbudza ono zainteresowanie córki właściciela cukierni Pod Amorem. Iga próbuje rozwikłać dawną rodzinną tajemnicę. W poszukiwaniu odpowiedzi prześledzimy fascynującą historię rozkwitu i upadku jednego z najświetniejszych mazowieckich rodów.
W ostatnim tomie tej bestsellerowej sagi poznamy burzliwe losy Giny Weylen w czasie drugiej wojny światowej. Wyruszymy wraz z nią w pełną dramatyzmu podróż po okupowanej Europie, z rodziną Zajezierskich zaś pochylimy się nad tymi, którzy zostali w kraju.
Bliżej poznamy historię Celiny i jej małżeństwa, a także dowiemy się, w jakich okolicznościach Hryciowie stali się właścicielami cukierni Pod Amorem. Czy Idze uda się rozwiązać zagadkę tajemniczego pierścienia? Czy Celina wróci do zdrowia i spotka się z miłością swego życia? Czy spełnią się ambitne plany Igi, a jej ojciec zazna wreszcie szczęścia w życiu osobistym?
Autorka przeplata przeszłość z teraźniejszością, tworząc niepowtarzalną opowieść o silnych kobietach, ich marzeniach i namiętnościach oraz wytrwałym dążeniu do wyznaczonych celów."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.