sobota, 24 września 2011

Top 10: Ulubione lektury szkolne

Kreatywa po raz kolejny zaprasza do zabawy :) Tym razem tematem są lektury szkolne, które najbardziej nam się podobały i muszę przyznać, że przypomnienie sobie tych tytułów sprawiło mi wielką przyjemność! Ja akurat zaliczałam się do grona uczniów czytających dosyć chętnie, więc poza kilkoma wyjątkami lektury szkolne nie były dla mnie problemem, choć jak teraz patrzę na spis lektur obowiązkowych to nadziwić się sobie nie mogę, że przez to wszystko przebrnęłam :)



Oto moje Top 10:

1. „W pustyni i w puszczy" Henryk Sienkiewicz

W domu posiadaliśmy fantastyczne wydanie tej książki z przepięknymi obrazkami, które zachwyciły mnie na tyle, że chciałam tę książkę przeczytać jako jedną z pierwszych, a więc w wieku 6-7 lat. Rodzice mi ten pomysł odradzili i zaproponowali coś innego, ale sentyment pozostał i przeczytałam ją 2 lata późńiej z wypiekami na twarzy.

2. "Kamienie na szaniec" Aleksander Kamiński

Jedna z pierwszych książek, które wbiły mnie w krzesło. Czytałam, płakałam i nie mogłam dojść do siebie przez kilka dni. Do tej pory trzymam tamten wymiętolony i zaplamiony egzemplarz :)

3. „Mały Książę" Antoine de Saint Exupéry

Zachwycałam się tą książką w podstawówce, później w liceum, czytałam kilka razy na studiach i do tej pory jestem pod jej urokiem.

4. "Noce i dnie" Maria Dąbrowska

Z Bogumiłem i Barbarą zaprzyjaźniłam się na dobre. Nie wiem czemu, ale książka niesamowicie mnie wciągnęła i choć obowiązkowe byly tylko 2 tomy, ja zakupiłam za swoje marne kieszonkowego wszystkie 4 i zaczytywałam się w nich po nocach. Chętnie przeczytam raz jeszcze!

5. "Chłopi" Reymonta

Uwielbam wiejske klimaty, fascynują mnie te wszystkie zabobony, tradycje i życie zgodnie z naturą, nic więc dziwnego, że i "Chłopów" polubiłam :) Obecnie na mojej półeczce znajduje się "Boski porządek" Kankowskiego i mam nadzieję, że książka ta spodoba mi się równie mocno!

6. "Tango" Sławomir Mrożek

Jedna z moich ulubionych książek Mrożka i do tej pory pamiętam pierwsze zdanie: "Cztery byki, skurczybyki..." (chodziło o grę w karty)

7. "Świętoszek" Molier

Książka ta rozbawiła mnie do łez, a ponad to skojarzyła się z pewną osobą z mojej rodziny, dzięki czemu zapdała już na zawsze w pamięć :)

8. "Inny świat" Gustaw Herling - Grudziński

Ojej, to były emocje podczas czytania! Pierwsza na prawdę poważna lektura i również do niej mam zamiar powrócić.

9. "Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanna Krall

Uwielbiałam, uwielbiam i uwielbiać będę lekturę obozową! Elaborat mogłabym o tej mojej miłości napisać, ale może jednak nie teraz ;)

10. Poezja Tuwima, Leśmiana, Staffa, Baczyńskiego, Pawilkowskiej - Jasnorzewskiej, Gałczyńskiego....

Młodość rządzi się swoimi prawami :) Inna jest wrażliwość, inne postrzeganie świata... Zdarza mi się teraz powrócić do wybranych wierszy wyżej wspomnianych autorów, jednak nie równa się to z tym jakie emocje wzbudzały one te kilkanaście lat temu...

2 komentarze:

  1. W pierwszym momencie pomyślałam, że nie znalazłabym aż 10 ulubionych lektur, bo prawdę mówiąc większości lektur serdecznie nie znosiłam, ale po dłuższym zastanowieniu się...

    Za Sienkiewiczem nie przepadałam, ale podobała mi się twórczość Orzeszkowej - "Marta" (kwestia kobieca to zagadnienie, które zajmowało mnie "od zawsze", dlatego z tej samej przyczyny wymieniam przy okazji "Granicę" Nałkowskiej") i "Nad Niemnem". Idee pozytywistyczne trafiały do mnie szczególnie, wiec z tego samego powodu podobała mi się też "Siłaczka" i "Ludzie bezdomni". Z Żeromskiego podobały mi się też "Syzyfowe prace", bo zawsze imponowała mi zaangażowana i ideowa młodzież, a patriotyzm uważam za wartość szczególną.

    Ponadto głęboką refleksję wywoływały książki o tym, że "ludzie ludziom zgotowali ten los", czyli "Medaliony" Nałkowskiej i oczywiście "Inny świat", który Ty też wymieniłaś.

    I jeszcze "Moralność Pani Dulskiej" G. Zapolskiej, bo również nie znoszę zakłamania, hipokryzji i kołtuństwa.

    Do tego całe mnóstwo lektur z młodszych klas: "O psie, który jeździł koleją", "Puc, Bursztyn i goście", "Kajtkowe przygody", "Przygody Filonka Bezogonka"...

    No i wyszło mi więcej, niż 10:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O właśnie! Zapomniałam jeszcze o Zapolskiej, którą również bardzo lubiłam. Za Żeromskim raczej nie przepadałam, za to "Nad Niemnem" przeczytałam chętnie, jednak przyznaję, że wybiórczo, bo pominęłam kilka opisów przyrody ;)

    Kanon lektur szkolnych to temat rzeka i pewnie niegdy nie powstanie lista, która wszystkich zadowoli, jednak MEN mógłby się trochę postarać i nieco ją zmodyfikować...

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.