sobota, 3 września 2011

Top 10: Bohaterowie książkowi, z którymi chcielibyśmy się zaprzyjaźnić

Kolejny piątek za nami, a więc i ciąg dalszy zabawy z Futbolową :)


Tym razem pytanie brzmi: z jakimi książkowymi bohaterami chcielibyśmy się zaprzyjaźnić? Pytanie wbrew pozorom wcale nie takie łatwe, gdyż w ostatnich latach czytałam lektury dość specyficzne, stąd też w dużej mierze cofam się do czasów dziecięco - młodzieńczych i moje typy wyglądają tak (kolejność przypadkowa):

1. Miss Marple (Agatha Christie)
Sympatyczna, dociekliwa, z wielkim poczuciem humoru. Siedziałybyśmy sobie przy kominku z drutami w ręku i roztrząsały ostatnio przeczytane kryminały :D

2. Grażyna Toroszyn ("Cukiernia pod Amorem. Cieślakowie")
Niezależna, mająca w nosie opinię innych, czerpiąca z życia pełną garścią. To lubię!

3. Oskar ("Oskar i Pani Róża")
Co mnie w nim najbardziej ujęło, to rozbrajająca szczerość jaką posiadają jedynie dzieci.
Biorąc pod uwagę fakt, że Oskar jest do tego bardzo mądrym dzieckiem, to nie miałabym nic przeciwko bliższemu się poznaniu.

4. Mała Mi (Muminki)
No cóż..dużo między nami podobieństw, więc tematów do rozmów i zgryźliwości pewnie by nie zabrakło :)

5. Ania z Zielonego Wzgórza
We wcześniejszych latach życia marzyłam o takiej przyjaciółce jak ona. Czy teraz znalazłybyśmy wspólny język? Szczerze wątpię, ale sentyment pozostał.

6. Scarlett O'Hara ("Przeminęło z wiatrem")
Jej słynne zdanie: "Pomyślę o tym jutro" stało się i moim mottem " :) Wielka z niej egoistka i potrafi mocno zirytować, a jednak ma w sobie to "coś" co przyciąga.

7. Lisbeth Salander ( Trylogia Millenium, Stieg Larsson)
Tak, wiem - ambitnie chcieć zaprzyjaźnić się z kimś kto nienawidzi ludzi i przyjaźni nie uznaje, a jednak jej tajemniczość i lojalność mocno mnie intrygują i bardzo bym chciała dowiedzieć się o niej czegoś więcej.

8. Moist von Lipwig ("Piekło pocztowe" Terry Pratchett)
Niczym Pomysłowy Dobromir wybrnie z każdej sytuacji i choć czasem niechętnie, to jednak zawsze ruszy na pomoc przyjaciołom i nigdy nie zostawi ich w potrzebie, a to w przyjaźni niesamowicie cenię.

9. Mary Lennox ("Tajemniczy ogród")
Nie straszny jej niesympatyczny wuj- ma cel i uparcie do niego dąży, a ja bardzo lubię ludzi, którzy potrafią postawić na swoim :)

10. Kłapouchy
Taaaak mi go szkoda! Myślę, że kto jak kto, ale on najbardziej ze wszystkich znanych mi postaci literackich potrzebowałby przyjaciela, więc służę pomocą ;)

5 komentarzy:

  1. Kłapouchego i ja miałam dodać u siebie, ale miejsca brakło! Kocham go miłością tak wielką, jak stąd do Ameryki :))

    Z Małą Mi też się utożsamiam :) I do Ani sympatią pałałam od zawsze. Trochę wspólnych przyjaciół by się nam uzbierało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeglądając pozostałe rankingi widzę, że Ania króluje i jest chyba jedną z najczęściej przewijających się postaci. Ciekawy fenomen, że tak nam wszystkim zapadła w pamięć i wymianiamy ją niezależnie od wieku, wykształcenia czy też literackich upodobań :) Zastanawia mnie teraz kogo na pierwszym miejscu wymienialiby panowie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mała Mi była ok, ale wolałam włóczykija :) Skrycie się w nim kochałam w dzieciństwie :P A "Tajemniczy ogród" to jedna z ulubionych książek mojego dzieciństwa, ma swój klimat. I też lubiłam Mary, za to Colin mnie denerwował...

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak, Ania z Zielonego Wzgórza rządzi:)

    A ja wybrałabym jeszcze Sarę Crewe ("Mała księżniczka", F.H. Burnett) i Laurę Shane ("Grom", Dean R. Koontz).

    OdpowiedzUsuń
  5. @ elvea - ja włóczykija też kochałam, ale do czasu. Pewna moja mało lubiana nauczycielka była do niego strasznie podobna i pozostała mi mała trauma :D
    @ ren-ya - "Gromu" nie czytałam, ale sprawdziłam teraz w biblionetce co to za książka i zapowiada się na prawdę ciekawie! Pognębię mężula, żeby sobie kupił, bo on jest miłośnikiem Koontza, a sama przy okazji skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.