środa, 28 września 2011

Baktus

Nie jest to co prawda mój typ szalika, jednak postanowiłam wydziergać go z dwóch powodów: 1. wykańczanie resztek 2. robota na tyle prosta, że można ją "bezmyślnie" dziergać podczas przeziębienia i przy marudzącym dziecku :)

Szaliczek wędruje teraz do kosza "prezentowego", a więc miejsca gdzie powoli składuję ręcznie robione różności z myślą o świętach.



W całości prezentuje się tak:




Dane techniczne:

Wzór: zaczerpnięty tutaj
Włóczka: Austermann (Mayfair Color)
Druty: 3,5
Wymiary: 165cm x 40cm

2 komentarze:

  1. Ja też mam na swoim koncie co najmniej dwa Baktusy:).
    W Twoim podobają mi się kolorki; bardzo fajna włóczka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tym szalem i włóczką to śmieszna sprawa - na początku jak był szał na Baktusa, to w ogóle mi się on nie podobał i stwierdziłam, że nigdy takiego nie zrobię. Z włóczką natomiast trafiłam na świetną wzprzedaż i kupiłam sporą ilość, myśląc, że dziesiątki rzeczy z niej porobię, a przyszło co do czego i nic mi się nie podobało. Tak więc wniosek jaki wyciągnęłam przy tej robótce brzmi: myśląc o robótkach nigdy nie mów "nigdy" ani "na pewno", hihi

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.