czwartek, 25 sierpnia 2011

"Czyste intencje" Charlaine Harris

Z tego co czytam na blogach i portalach książkowych, to jestem w znacznej mniejszości, której książka ta w żaden sposób nie przypadła do gustu. Powiem więcej - mnie ona wręcz zirytowała.

O twórczości pani Harris słyszałam już niejednokrotnie, ale nie miałam okazji się z nią zapoznać, aż do ostatniej promocji w Empiku (kto by się nie skusił na 50% obniżki?). Zakupiłam, radośnie zabrałam się do czytania i co? Jedno wielkie rozczarowanie!
Początek - ok. Miło i zabawnie. Rozkręcenie akcji już nieco mniej dobre - nagle okazuje się, że prawie każdy z bohaterów i członków rodziny bohaterki jest zamieszany w sprawę, którą zupełnie przypadkowo prowadzi jej facet, a do tego cudownym zbiegiem okoliczności akcja dzieje się w jej rodzinnym mieście w przeddzień ślubu jej siostry. Ilość tych wszystkich niesamowitych zbiegów okoliczności jest niemalże równa liczbie ścielących się trupów, co oczywiście w żaden sposób nie przeszkadza w dalszym przygotowywaniu ślubu i opisie odwiedzanych przyjątek... Coż jeszcze? Główna postać niedojrzała, arogancka i w żaden sposób nie przekonująca. Pozostali bohaterowie równie mało ciekawi. Oprócz tego słaba i nierównomiernie rozbudowana akcja, a zakończenie wręcz banalne i do odgadnięcia już w połowie książki, co psuje absolutnie wszytko. Jedynym plusem książki jest to, że jest ona krótka, a więc czytało się szybko :)

Nie wiem... być może ja już wyrosłam z tego typu lektur? A może moje oczekiwania były zbyt wysokie? W każdym bądź razie moim zdaniem obok dobrego kryminału to to nawet nie leżało, a już przyrównanie Lily Bard do Larssonowskiej Salander, które polski wydawca dołączył do książki było delikatnie mówiąc absolutnie nietrafione, żeby nie powiedzieć śmieszne...

Moja ocena: 2/6

Opis z okadki:

Dill obiecał siostrze Lily wieczną miłość.
Ale czy wcześniej nie zapewnił innym wiecznego spoczynku?

Przed Lily długo odkładana wizyta w rodzinnym mieście. Co gorsze, okazja wymaga falbanek i koronek - jej siostra wyprawia wielkie prowincjonalne wesele. Ale przygotowań nie zdominują bezy, welony i kwiaty. Miejscowy lekarz i pielęgniarka zostali brutalnie zamordowani w swoim gabinecie, a dobrze znany Lily detektyw próbuje odnaleźć porwane dzieci. I wydaje się, że jest w to poważnie zamieszany jej przyszły szwagier. Lily ma tylko kilka dni, żeby dowiedzieć się, kim naprawdę jest Dill.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.