wtorek, 30 sierpnia 2011

"Krystyna i chłopy" Magdalena Samozwaniec

Po przeczytaniu pierwszej książki autorstwa Pani Samozwaniec (a było to "Z pamiętnika niemłodej już mężatki") obiecałam sobie przeczytać wszystko co wyszło spod jej pióra, a co tylko uda mi się zdobyć, bo choć wydała ona około 35 książek, to w chwili obecnej na naszym rynku czytelniczym można bez trudu znaleźć jedynie jakieś 10 z nich.
Tym większa była moja radość, kiedy podczas ostatniej wizyty w Polsce, a co za tym idzie w ulubionym antykwariacie udało mi się upolować aż 3 z nich, a do tego - jak to w antykwarciacie bywa - w wyjątkowo niskiej cenie:
- "Maria i Magdalena" cena w Empiku: 39,90zł, w antykwariacie 4,00zł za 2 tomy
- "Krystyna i chłopy" cena w Empiku: 29,90zł, w antykwariacie 2,50zł
- "Moja wojna 30-letnia" 2,00zł i nie do zdobycia poza antykwariatem

Czym tak bardzo zachwyciła mnie córka i wnuczka słynnych Kossaków oraz siostra Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej? Przede wszystkim swoim sposobem postrzegania świata oraz niesamowitym poczuciem humoru, tudzież ciętą ripostą. Była bardzo celną obserwatorką, kobietą nad wyraz inteligentną i na całe szczęście dla nas wspaniale umiała przelać swoje przemyślenia na papier, gdyż dzięki temu otrzymaliśmy niesamowite studium mieszczańskiego życia w powojennej Polsce, kiedy to wszelkie zasady moralne ulegają przewartościowaniu, a świat przestaje być tym, czym był kiedyś.

"Krystyna i chłopy" jest książką arcyzabawną, a jednak dającą do myślenia. Główną bohaterkę poznajemy jako 30-letnią szczęśliwą w swym mniemaniu mężatkę, która spodziewa się dziecka wbrew mężowskim poglądom, że dzieci są już niemodne oraz wierząc, że miłość ojca do potomka rozwinie się po jego narodzinach. Tak się jednak nie dzieje. Rodzi się syn, mężulek umęczony dziecięcym płaczem znajduje pocieszenie w ramionach dużo młodszej koleżanki z pracy i od zasmuconej Krysi odchodzi. W ten o to sposób zaczynają się tytułowe perypetie z chłopami do których bohaterka jakoś nie miała szczęścia. Syn okazuje się kapryśnym leniem i chuliganem, drugi mąż zakochanym w sobie alkoholikiem, a trzeci kandydad mieszkający w Ameryce nieporozumieniem. Myli się jednak ten kto sądzi, że życie Krystyny jest smutne i zmarnowane, a książka opisem ckliwych romansów. Choć niejednokrotnie zadumamy się nad istotą układów damsko-męskich, znaczniem rodziny czy też przemijalnością pewnych wartości, to na pewno też nie raz zdrowo się uśmiejemy, ponieważ książka ta pełna jest satyry, dwuznaczności oraz subtelnej ironii. Warto przeczytać, choćby dla miłej, a jednak inteligentnej rozrywki!

Moja ocena: 5/6

Opis z portalu lubimy czytać:

Gdzie ci mężczyźni?
Jedna z ostatnich powieści niezapomnianej humorystki, mistrzyni celnych ripost i doskonałej obserwatorki ludzkich zachowań. W znacznym stopniu podsumowanie doświadczeń samej autorki na niwie stosunków damsko-męskich. Krystyna spotyka w życiu wielu mężczyzn. Wychodzi za mąż, rodzi syna, rozwodzi się, ma kolejnych kochanków, ale z żadnym nie wiąże się na dłużej. Gdy jej syn staje się dorosły, zaczyna uganiać się za dziewczynami...
Co lepsze: być z kimś, czy żyć samotnie? Oto jest pytanie!



2 komentarze:

  1. "Maria i Magdalena" od dłuższego czasu znajduje się na mojej liście życzeń, i mam nadzieję spełnić je już w niedalekiej przyszłości. Ciekawie zarekomendowałaś inną książkę Magdaleny Samozwaniec, jak i samą autorkę zresztą. Dziękuję za inspirację:)

    I dziękuję, że podlinkowałaś u siebie mój blog, bardzo mi miło:).

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam serdecznie!

    "Maria i Magdalena" również u mnie znajdowała się od dawna na liście życzeń i przyznam szczerze, że choć jest już ona w moim posiadaniu, to ociągam się z sięgnięciem po nią, żeby przeciągnąć tą przyjemność jak najdłużej. Ot, pogmatwana kobieca logika ;)

    Bardzo, ale to bardzo się cieszę, że mogłam Cię choć troszkę zainspirować!

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.