poniedziałek, 4 lipca 2011

Sielankowo

Nareszcie wróciła piękna pogoda, a więc z samego rana porwałam Młodego, zapas mleczka i udaliśmy się na dłuuugi spacer, po którym to zalegliśmy na kocyku - ja z książką, Mały z błogim uśmiechem na twarzy :) Już dawno się tak nie odprężyłam jak dzisiaj! Synek chyba też, bo przespał 3 godziny, obudził się na jedzonko i znowu odpłynął :)

Nastrój jak najbardziej adekwatny do czytanej właśnie lektury ("Projekt szczęście" Gretchen Rubin) :)







Oby jak najwięcej takich błogich chwil!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.