niedziela, 12 czerwca 2011

"Moje życie we Francji" Julia Child

Cóż za radość życia! Cóż za pasja! Książkę połknęłam w mgnieniu oka i szczerze żałuję, że już ją skończyłam...
"Moje życie we Francji" jest biografią Julii Child, kobiety która podbiła serca tysiąca amerykanów (i nie tylko) swoimi opowieściami o tym ile szczęścia potrafi dać smaczna, a przede wszystkim dobrze przyrządzona potrawa. Dla Julii gotowanie to nie tylko przyjemność, ale przede wszystkim sztuka, której poświęca się bez reszty przez większą część swojego życia. Ową namiętność odkrywa w sobie stosunkowo późno, bo dopiero w wieku trzydziestukilku lat, kiedy przybywa wraz ze swoim mężem do Francji, ale jak pięknie i szybko się ta pasja rozwija! Z kart tej książki na każdym kroku uderza nas radość i intensywność z jaką Julia przeżywa każdy dzień i to się tyczy nie tylko kuchni, ale całego jej życia - małżeństwa z Paulem, stosunków z przyjaciółmi, podróży małych i dużych... To jest wręcz niesamowite ile zapału i samozaparcia ma ta kobieta :)

Reasumując, książka ta jest pełna ciepła, pasji i zachwytu nad zwyczajnymi rzeczami. Przypadnie do gustu każdemu miłośnikowi dobrej kuchni, ale również każdemu kto choć troszkę potrafi cieszyć się życiem. POLECAM!

Moja ocena: 6/6

Opis stąd:

Pełna humoru i werwy autobiografia pierwszej w Stanach Zjednoczonych profesjonalnej szefowej kuchni, na kanwie której nakręcono niedawny przebój kinowy Julia i Julia z Meryl Streep w roli głównej. Julia Child - "matka chrzestna" Nagelli Lawson i Jamiego Olivera - sprawiła, że Amerykanie pokochali jedzenie i gotowanie. Swoje pięć minut w telewizji dostała po tym, jak na rozmowę o napisanej przez siebie książce kucharskiej przyniosła do studia jajka oraz wszystkie niezbędne narzędzia włącznie z przenośną kuchenką i przyrządziła na wizji omlet. Widzowie chcieli więcej!


Książka opowiada o początkach jej kulinarnej fascynacji, kiedy wraz z mężem zamieszkała we Francji. Nie znała wówczas ani słowa po francusku i nie miała pojęcia o gotowaniu.

To książka o rzeczach, które w życiu kochałam najbardziej: moim mężu, Paulu Child; la belle France; i wielu przyjemnościach płynących z gotowania i jedzenia (...). Te wczesne lata we Francji należą do najszczęśliwszych w moim życiu
- pisze Julia Child.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.