piątek, 17 czerwca 2011

"Magiczny ogród" Sarah Addison Allen

Zauważyłam, że ostatnio przeważają u mnie lektury lekkie, miłe i przyjemne, takie typowo babskie. Myślę, że wynika to z tego, że pogoda dopisuje, więc dużo czasu spędzam na spacerach z Młodym, a co innego nadaje się bardziej do czytania na ławeczce w tak słoneczne popołudnie jak dziś, jeśli nie książka typu "Magiczny ogród? :)

Przyznam szczerze, że wciągnęła mnie ta powieść. Niby banalna historia o dwóch skłóconych siostrach, pochodzących z dość specyficznej i tajemniczej rodziny z romansem i magią w tle, a jednak czytało się ją chętnie i z zaciekawieniem. Dlaczego? Głównie dzięki szeregowi barwnych i ciekawych postaci występujących w tej książce. Charakter każdego z bohaterów (nawet tych drugo- czy trzecioplanowych) został przedstawiony w sposób ciekawy i nietuzinkowy, sprawiając, że obok żadnej z postaci nie przechodzi się obojętnie. Kiedy dodamy do tego odrobinę poczucia humoru, szczyptę magii oraz bardzo obrazowe opisy życia toczącego się w małym, zamkniętym w sobie miasteczku, otrzymamy gotowy przepis na sympatyczną lekturę :)

Moja ocena: 4/6


Opis znaleziony tutaj:

Kobiety z rodziny Waverley z pozoru niczym nie różnią się od innych kobiet z miasteczka. Ale od pokoleń obdarzone są magicznymi talentami. Dania i wypieki przygotowywane przez Claire mają niezwykłe właściwości, a w przydomowym ogrodzie rośnie czarodziejska jabłoń, która ma wpływ na ludzi. Pewnego dnia w rodzinnym domu pojawiają się siostra Claire i jej córeczka, uciekające przed przemocą męża i ojca. Czy tajemne moce pomogą im odnaleźć spokój i szczęście? Bezpretensjonalna historia o miłości i sile rodzinnych więzi, przypominająca klimatem "Smażone zielone pomidory" i "Bagdad Café".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pięknie dziękuję za każde pozostawione tu słówko.