czwartek, 31 marca 2011

Kapcie

Kapciorki te powędrowały w poprzedni weekend jako część urodzinowego prezentu do przesympatycznej koleżanki uwielbiającej a) wszystko co ręcznie robione b) kwiatuszki c) kolor czerwony. Radość przy wypakowywaniu - bezcenna :)

Fotka niestety fatalnej jakości ale była robiona na szybko podczas pakowania, a do tego przy beznadziejnych warunkach pogodowo - oświetleniowych, wklejam jednak "ku pamięci" :)


środa, 30 marca 2011

Książkowe inspiracje

Nareszcie doszły moje długo wyczekiwane książeczki! Cudne są!!! Przeglądam je od kilku godzin i ciągle nie mogę się nimi nacieszyć, że nie wspomnę już o wyborze projektu za który zabiorę się jako pierwszy :)



Pierwsza od lewej to książka o ozdabianiu koralikami (szczegóły tutaj ). Jak dla mnie genialne pomysły na wykorzystanie tej całej masy "drobnicy", która pozostała mi po fazie na długie, kolorowe naszyjniki, więc już się cieszę na uszczuplanie zapasów i piękne dodatki, które z tego powstaną :)
Dwie kolejne pozycje dotyczą szycia, a jako że w tej dziedzinie jestem dopiero raczkująca, to każda tego typu pomoc jest dla mnie na wagę złota... W praktycznym poradniku znajduje się kupa fajnych, na prawdę praktycznych porad (przynajmniej dla takich laików jak ja), po opanowaniu których bez problemu powinnam wykonać jeden z 30 projektów do zrealizowania w kilka godzin ;)
Ostatnia - najmniejsza choć wcale nie najmniej ciekawa - książeczka to minikompedium minerałów, czyli bardzo ciekawa pozycja dla wszystkich maniaków ręcznie tworzonej biżuterii, zwłaszcza tej z mniej lub bardziej szlachetnych kamyczków. Zwięzłe opisy i piękne zdjęcia to dokładnie to co tygryski lubią najbardziej!

Wszystkie te książki są pięknie i starannie wydane, a do tego nie kosztują dużo, więc z czystym sumieniem mogę polecić!

czwartek, 24 marca 2011

Witam

Witam serdecznie w moich skromnych progach :)

Bloga tego założyłam kilka miesięcy temu z myślą o notowaniu uwag na temat przeczytanych przeze mnie książek, jednak chwilę później dowiedziałam się, że zostanę Mamą (w chwili obecnej pozostał jeszcze miesiąc :) ), więc odpuściłam blogowanie na czas bliżej nieokreślony, dochodząc do wniosku, że nie ma to sensu skoro moje czytanie po narodzinach Maluszka na pewno nie będzie tak intensywne jak do tej pory... Bloga jednak przezornie nie usunęłam i całe szczęście, gdyż po namyśle postanowiłam pisać, z tą jednak różnicą, że nie tylko o książkach, a o tym wszystkim co mnie otacza czy pasjonuje, a więc będzie tu i o sprawach codziennych, jak najbardziej przyziemnych, ale też i o takich jak książki, kuchnia czy też moje ukochane robótki drutowo-szydełkowe :) Innymi słowy blog ten będzie moim osobistym oknem na świat i swego rodzaju odskocznią od codziennych obowiązków w domowych pieleszach :)


Pozdrawiam i zapraszam do zaglądania!
Magota